Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla słów: stanowienia prawa Unii

Legalność loopów

Dostalem info, cytuje:

--------------------------------------------------------------------

Art 29 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych mówi że:
"Wolno przytaczać w utworach stanowiących samoistną całosć urywki
rozpowszechnionych utworów lub drobne utwory w całości, w zakresie
uzasadnionym wyjaśnianiem, analizą krytyczną, nauczaniem lunb prawami
gatunku
twórczości"

W związku z tym przepisem pojawiło się kiedyś parę artykułów w prasie
prawniczej, jeden gościu np. dosyć mocno zgłębiał problematykę hiphopu, bo
przecież większość kawałków hiphopowych wykorzystuje w podkładzie jakieś
sample, często wycięte z innych kawałków.
Facet, moim zdaniem słusznie uzasadniał,  że nie ma tu naruszenia praw
autorskich, bo przytoczenie kawałka czyjegoś utworu jest tu uzasadnione
prawami gatunku twórczości jakim jest hip-hop.

Co do tej wymiernej długości iluś sekund, to nie wiem skąd gość coś takiego
wytrzasnął, być może trafił na jakieś orzeczenie, w którym jakiś sąd w
konkretnej sprawie doszedł do wniosku, że ileś sekund czyjegoś utworu,
podanego w takiej a nie innej formie,  to już na pewno nie cytat;
albo może ktoś w unii europejskiej zapragnął znormalizować cytat,
podobnie jak
ogórki i tam coś takiego działa, nie wiem ...

W każdym bądź razie w prawie polskim z takim zapisem w ustawie się nigdy
nie
spotkałem,  a gdyby taki był, to było by z tego więcej problemów niż
pożytku.

 » 

zaczyna się coś ruszać w Europie


Mam nadzieję że jak będzie dyrektywa EU "spam jest BE" to jakoś
łatwiej się będzie dyskutować z firmami w takich przypadkach.


Ta dyrektywa istnieje już od kilku lat. Przyczytaj mój komentarz
do artykułu który polecasz. Poza tym, chyba nie do końca rozumiesz
jaka jest rola dyrektyw w Unii - one nie *stanowią* prawa, tylko
są _wytycznymi_ dla krajów członkowskich w kwestii stanowienia prawa
lokalnego (tj, obowiązującego na terenie danego kraju). Europa nie
jest "państwem federacyjnym" (jak n.p. USA), które mają prawo
ogólnokrajowe (w USA - federalne) i prawo lokalne (w USA - stanowe).
Czym jest europa pewnie dowiedzą się nasze dzieci, bo na razie ten
"twór organizacyjny" dopiero powstaje (i w każdej chwwili może się
jeszcze rozpaść z wielkim hukiem, ale to już OT).

Pozdr,

O nowym prawie telekomunikacyjnym


| Prawnicy i poslowie nie znaja sie na teleinformatyce i nie wiedza co

| projekcie ustawy nie obejmuje poczty. Jesli masz serwer pocztowy,
| podlaczony do internetu, to kierowaniem i przekazywaniem syganłów
| zajmuje sie Twoj ISP. Sygnal jest kierowany od serwera nadawcy do
| twojego serwera. Twoj serwer nie kieruje sygnalow, tylko przyjmuje
| informacjie i zapisuje na dysk (pamiec). W rozumieniu prawa oba serwery
| sa zakonczeniami sieci.

Nie wiem, czy zwróciłes uwagę na to, że od początku maja jesteśmy w Unii, a mój
cytat jest z prawa unijnego - nasi posłowie nie zmienią tego, że poczta jest
usługą telekomunikacyjną. Mogą jedynie nie wymyślać bzdur o podpisywaniu umów
na usługę poczty (bo takiego wymogu w Unii nie ma).


Jesteśmy w Unii, ale dyrektywy sa jedynie wytycznymi do stanowienia
prawa krajowego. Jesli prawo krajowe jest niezgodne z dyrektywa to mozna
to zaskarżyć i doprowadzic do zmiany prawa - tylko komu bedzie na tym
zalezało ?

Niskie jak w niemczech!


Pietno dla pierdolnietych cen z kosmosu (tak wiem, podaz, popyt,
pierdolenie) w Polsce i dla reklamy "...juz niebawem Lexus w Polsce tani
jak w Niemczech..."



p* samochody ze stanów za pół (po opodatkowaniu) ceny bo pójdziemy z
torbami" :)
Do niemieckich cen samochodów to (prawie) dorównaliśmy po wejściu do
unii...więc sobie to mogą reklamować:)

Pzdr.
Mega

 » 

Limit wywozu papierosow z polski do innych panstw uniii

http://www.sg.gov.pl/poradnik/index.asp?id=17&roz=114


"Od dnia akcesji RP do Unii Europejskiej znikną granice celne. Oznacza to
zniesienie limitów ilości zakupionych i przewożonych towarów, ale tylko pod
warunkiem, że będą służyły do użytku osobistego i nie będą odsprzedawane.
Handel oraz odstępowanie towarów stanowi naruszenie prawa i zagrożone jest
karą - konfiskatą towaru i pojazdu, którym towar był przewożony"

    Czy dobrze rozumiem, że jeśli kupię sobię poza granicami RP, np. 300
filmów fotograficznych, to ktoś może się na granicy przyssać że jest to
ilość wskazująca, że filmy są przeznaczone na handel, a co za tym idzie mogą
je skonfiskować? Czy też najpierw oni będą musieli udowodnić, że towar chcę
sprzedać, a nie wykorzystać samodzielnie?

Giblartar - w Unii Europejskiej czy nie?

Niby jest niby nie jest.... Radca podatkowy sam miał z tym problem, są
dwuznaczne artykuły, informacje, opinie.....

Chodzi o rozliczenie faktury z firmą która ma siedzibę na Giblartarze (nie
ma euro nipu od razu mówię). Co i jak stanowi polskie prawo? Jak nakazuje
traktować Giblartar.... Jest to bardzo istotna kwestia ponieważ chodzi o
tysiące euro... i o płacenie lub nie VAT.

Pani na informacji podatkowej 0801...  powiedziała, że zdecydowanie nie, że
Giblartar należy traktować jako Państwo z poza UE, ale jaka jest
rzeczywistość? Aha fajnie by było jeżeli Wasze wypowiedzi byłyby
potwierdzone np. interpretacjami (np. skany). Czy dysponuje ktoś może czymś
takim?

Na zakończenie dodam że chodzi o usługi świadczone drogą eletroniczną
(dzierżawa miejsc reklamowych na www).

Pozdrawiam i już teraz dziękuję za odpowiedzi.

z poważaniem
Łukasz

rzad chce zablokowac darmowe konta


| [...]
| Dokładnie ;))) A koledzy/koleżanki jakoś pomijają milczeniem właśnie
ten
| fundamentalny absurd projektu: gdyby przeszedł, będziesz musiał
| *osobiście* odwiedzić np. Kraków, aby zarejestrować się w onecie lub
| Gdańsk z Wirtualną itd.....
jedynie pod warunkiem wprowadzenia zakazu zakładania kont pocztowych
za
granicą... tylko którą, Polski czy UE? ;]


Jeszcze nie dzisiaj, jeszcze nie teraz (zakaz :-)
Prawo dot. UE może stanowić tylko Parlament i Rada UE, a nie Sejm RP,
itd.
Poruszona sprawa ma być wprowadzona na podstawie 2002/58/WE Parlamentu
Europejskiego i Rady Unii Europejskiej w sprawie przetwarzania danych
osobowych oraz ochrony prywatności w sektorze komunikacji
elektronicznej. Nie ma w niej mowy o takich rozwiązaniach (zakaz

podstawie dowodu tożsamości), zatem nie obawiam się o przyszłość.
Szczególnie, że portale i media protestują (będą protestować) IMHO
skutecznie i głośno, bo mają dużo racji, podstawy prawne do ewentualnego
zaskarźenia decyzji i oczywiście swój biznes ;-)

IC Szczecin-Amsterdam pojedzie od 12.12



| A ja mam pytanie:
| kto złożył wniosek rozkładowy do PLK w sprawie tego pociągu na odcinek od
| granicy do Szczecina Głównego:
| - PKP IC ?
| - PKP PR ?
| - DB ?
| Jeżeli DB to mamy pierwszego zagranicznego przewoźnika pasażerskiego
| który ,,operować" będzie na terenie RP.

PKP PR,
DB nie ma koncesji na przewozy na terenie RP.


Jesli juz, to licencji, to jedno, a drugie - w swietle prawa unijnego
licencja wydana w jednym kraju Unii Europejskiej jest wazna w jej
wszyskich pozostalych krajach.
Inna sprawa jest dopuszczenie taboru do ruchu, ale to chyba nie stanowi
problemu, skoro niemieckie loki i wagony nie od wczoraj pojawiaja sie w
Polsce.

Pawel Niemczuk, GKW

nowa moda;-)

Minister Obrony jest organem ADMINISTRACJI  panstwowej. Działać winien w
ramach przepisów PRAWA!
Renomowane uczelnie amerykańskie stanowią zdecydowana czołówkę
uniwersytetów swiatowych.


University of Wisconsin-Madison to 7 uczelnia w USA, a znajomosc sposobu
dziala administracji amerykanskiej w dosc niklym stopniu przydaje sie w
kraju nalezacym do Unii Europejskiej.

Leszek

p47


nowa moda;-)

| Minister Obrony jest organem ADMINISTRACJI  panstwowej. Działać winien w
| ramach przepisów PRAWA!
| Renomowane uczelnie amerykańskie stanowią zdecydowana czołówkę
| uniwersytetów swiatowych.

University of Wisconsin-Madison to 7 uczelnia w USA,


A wiec ścisła czołówka swiatowa,- 9 pozycja w swiatowym rankingu 4000
uniwerytetów. Najlepsza polska uczelnia

a znajomosc sposobu  dziala administracji amerykanskiej w dosc niklym
stopniu przydaje sie w kraju nalezacym do Unii Europejskiej.


w przeciwienstwie do wiedzy p. Klicha nt. malarstwa flamandzkiego ( jest
historykiem sztuki), albo rozwoju schizofrenii (jest tez psychitrą).

;-))

p47

The 1st Royal Lisowczycy ;-)

Zaraz zaraz - odkad jestesmy w Unii to Polak nie musi nikogo prosic
o zezwolenie na mieszkanie w GB i ma byc traktowany jak obywatel.


Alez skad.
Nie ma byc traktowany jak obywatel. Uwazasz, ze ktokolwiek
sie osiedli w Polsce, np. Niemiec lub Hiszpan kupi sobie domek
i zamieszka przez dluzej niz pol roku -  podlega powszechnemu
obowiazkowi sluzby wojskowej, ma prawo glosowac w wyborach
prezydenckich, dostaje polski paszport, dowod osobisty,
dotyczy o obowiazek meldunkowy i potrzebuje wizy do Stanow?
;-)

Michal

The 1st Royal Lisowczycy ;-)


| Zaraz zaraz - odkad jestesmy w Unii to Polak nie musi nikogo prosic
| o zezwolenie na mieszkanie w GB i ma byc traktowany jak obywatel.

Alez skad.
Nie ma byc traktowany jak obywatel. Uwazasz, ze ktokolwiek
sie osiedli w Polsce, np. Niemiec lub Hiszpan kupi sobie domek
i zamieszka przez dluzej niz pol roku -  podlega powszechnemu
obowiazkowi sluzby wojskowej, ma prawo glosowac w wyborach
prezydenckich, dostaje polski paszport, dowod osobisty,
dotyczy o obowiazek meldunkowy i potrzebuje wizy do Stanow?
;-)


Pod tymi wzgledami owszem, ale nie bardzo rozumiem co mial REMOV na
mysli piszac "to sie nie oplaca".

J.

"Gettysburg" w TVP1

  Witam !

karabin zaladowany
karabiny odtylcowe systemu Spencer z mosiezna luska i magazynkiem na
siedem
nabojow!  (Jankeska
strzelba ktora laduje sie w niedziele i strzela przez tydzien jak mowili
konfederaci)


  Inny cytat z tej samej ksiazki (domyslam sie, ze chodzi o "Gettysburg
1863" G.Swobody)
(mowa o karabinkach kawaleryjskich)
  "Oficerom bardzo podobala sie ta bron,ale zolnierzom nie, i oficerom tez
by sie nie podobala, gdyby musieli jej uzywac."

  Karabinki Spencer nigdy nie stanowily wiekszosci uzbrojenia kawalerii
wojsk Unii, bo byly dosc zawodne, zreszta kawaleria amerykanska miala prawo
zamawiac uzbrojenie u prywatnych dostawcow. Wplywalo to na wieksza
nowoczesnosc broni uzywanej przez kawalerzystow w stosunku do piechoty, ale
powodowaly niesamowita "pstrokacizne" uzbrojenia i to juz na dlugo przed
Wojna Secesyjna. Juz podczas wojny z Meksykiem pojawily sie problemy braku
wymiennosci uzbrojenia (chodzi glownie o amunicje) pomiedzy poszczegolnymi
jednostkami kawalerii. W czasie wojny 1861-65 kawaleria Unii uzywala co
najmniej 5 typow karabinow (zeby wymienic np. rewolwerowe Colta kilku wersji
czy 14-strzalowy Henry, niezbyt zreszta udane). Po wojnie wprowadzono
standaryzacje w ten sposob, ze wszystkie nie rozwiazane jednostki uzbrojono
w przyciete karabiny piechtoy Springfield przerobione na odtylcowe.
Pozdrowienia

  Maciej Stanislaw Orzeszko

nie chcesz - nie wchodz

Witam,

Zapraszamy serdecznie na


Tak przy okazji tego spamu:

http://www.gazetaprawna.pl/dzialy/29.html?numer=1367&dok=1367.29.3.2....
------------
UE. Nowe prawo

Spam nareszcie uregulowany

W Unii Europejskiej weszła w życie dyrektywa dotycząca ochrony prywatności w
komunikacji elektronicznej. Oznacza to, że wszystkie państwa członkowskie, w
tym również Polska, będą musiały wdrożyć do swojego prawa regulacje prawne
związane z wysyłaniem spamu, czyli masowej korespondencji, najczęściej o
charakterze reklamowym, kierowanej do skrzynek elektronicznych. Dyrektywa
zakazuje wysyłania spamu do indywidualnych użytkowników poczty
elektronicznej. Firmy będą mogły bezkarnie wysyłać korespondencję o
charakterze reklamowym jedynie swoim klientom, których chcą poinformować o
nowej ofercie i którzy wyrazili na to zgodę. Nadawcy będą musieli w każdym

otrzymywaniu w przyszłości.

Dyrektywa nie reguluje kwestii wysyłania spamu do przedsiębiorstw. Według
ocen Komisji Europejskiej, w minionym roku spam mógł stanowić ponad połowę

--------------------

zmiana nazwisk po 2 wojnie


Obecnie w związku z polskimi aspiracjami do Unii
Europejskiej, respektowaniem praw człowieka etc. daje się zainteresowanym
możliwość powrotu do tradycyjnej pisowni nazwiska, włącznie z używaniem
tzw.
"partykuły szlacheckiej" (Adelsprädikät).


NSA wydał w tej sprawie specjalne orzeczenie zdaje się w 1998 roku.
Zgodnie z nim partykuła szlachecka "von" lub "de" (pruska, austriacka)
stanowi genetyczny element nazwiska.
Jest to wbrew pozorom o tyle ważne stwierdzenie, że polskie prawo (wciąż
obowiązująca "Ustawa o zmianie imion i nazwisk" z 1956 r. z późniejszymi
zmianami) dopuszcza maksymalnie dwuczłonowe nazwiska (np. Dołęga-Mostowicz).
Owa partykuła nie jest liczona jako człon, dzięki czemu np. pomorska rodzina
Bach-Żelewski może powrócić do brzmienia von Bach-Żelewski, jeśli miałaby na
to ochotę. Wcześniej nie było o tym mowy.

Tomek

Znowu Sroda Slaska! Ja wymiekam...

  Nie wiem, czy swiadczy to o mentalnosci Srodzian czy Polakow w
ogole, ale
takie grabieze i takie dzialania przeciw nim stanowia powod, ze
wstydze sie
byc Polakiem. Slowo. Tyle lat rozbiorow i komunizmu nas nie
wynarodowilo, to
w koncu sami sie pozbawiamy historii i w efekcie wynarodowiamy. Za
pare
gownianych groszy (czy marek)...


nie ma co wyważać otwartych drzwi ..

prawie wczoraj (czy przedwczoraj) przypomieli katastrofę IŁa
"Kościuszko" nad lasem kabackim - na mnie piorunujące wrażenie zrobiło
(ponownie) przypomnienie jak dosłownie rzesze ludzi, łącznie z dziatwą
prowadzoną za rączkę przez tatusiów, ruszyły by rozgrzebywać mieszaminę
szczątków ludzkich i materialnych bynajmniej nie w celach humanitarnych,

generalnie nie świadczy to o mentalności Polaków a jedynie o kondycji
części naszego społeczeństwa u progu nowego wieku

wszyscy oni razem z nami wejdą do Unii ... będziemy razem bronić
duchowego dziedzictwa naszej kultury (oczywiście przed wrażymi zakusami
cywilizacji zgniłego, rozmydlonego, pozbawionego wartości Westu)

Feah

Przyszłość NATO...

...była już kilkakrotnie przedstawiana w ciemnych barwach.
Szczególnie, że UE tworzy swoją armię i ma ambicję do tworzenia spójnej
polityki obronnej.
Początki już są i bardzo nie podobają się Turcji i oczywiście USA.
Póki co my staramy się wślizgnąć do nowego układu, mam nadzieję, że
umiejętnie.

http://www.rp.pl/gazeta/wydanie_030401/swiat/swiat_a_2.html
<<<
Wojska Unii Europejska przejęły wczoraj (01.04. - przyp. Mic) od NATO misję
utrzymania pokoju w Macedonii. Po raz pierwszy żołnierze krajów "15" i
państw kandydujących wystąpili pod granatowym sztandarem z 12 złotymi
gwiazdami
Operacja rusza z prawie półrocznym opóźnieniem. To wynik blokady Turcji,
która nie chciała się zgodzić na wykorzystanie przez wspólnotę systemów
dowodzenia NATO. Bez nich Unia działać nie może, bo nie ma własnych systemów
dowodzenia.

Zdaniem natowskich dyplomatów, operację opóźniał potajemnie także Pentagon.
Amerykanie obawiają się, że jeśli operacja w Macedonii, nazwana "Concordia",
się powiedzie, to Unia może przejąć od NATO także misję rozjemczą w Bośni i
pozostałych częściach Bałkanów. [...] Jeśli NATO całkowicie wycofa się z
Bałkanów, to sens istnienia sojuszu może zostać istotnie podważony. A wraz z
nim rola Stanów Zjednoczonych w utrzymaniu bezpieczeństwa w Europie. [...]
Unia posłała do Macedonii 350 żołnierzy. Są wśród nich także Polacy.[...]
<<<

badania podstawowe pytanie ku refleksji

Mam nadzieję, że da to do myślenia innym.

Teraz Bruksela jest naszym księgowym, przynajmniej będzie wiadomo co z tymi
pieniędzmi się dzieje, a że może to nas kosztować 100% środków przekazanych
do budżetu unii europejskiej, czyli nic z tych środków nie zdobędziemy lub
tylko część. No cóż za pracę trza płacić.
Miałem na myśli współtworzenie, współczesnej cywilizacji. Ale gdyby od
niektórych patentów brano tylko ułamek promila, to nasza nauka nie
wiedziałaby co z tą kasą robić.

Problem bardzo istotny, zwłaszcza w Ameryce Południowej i Afryce. Tamtejsze
kraje są ograbiane ze swojej wiedzy przekazywanej z dziada-pradziada, a
później opatentowywane w USA i UE. Charakterystyczne złodziejstwo dla
białego człowieka.

I co z tego, że udoskonalane?? Kto był pierwszy, kto przekazał wiedzę??

A lekarze pracują za darmo? Przecież też udzielają porad za swoją wiedzę w
zamian za wynagrodzenie i to z góry, zanim jeszcze pacjent wyzdrowieje.
Patenty są ważne, o ile jest państwo na ich straży, inaczej nie stanowią
żadnej wartości. W polsce państwa nie ma, a opatentowywanie osiągnięć jest
drogie. Moim zdaniem wystarczyłoby opublikować raz w jakimś periodyku
drukowanym i już jest dowód własności lub nie jeśli byłoby to opublikowane
gdzie indziej. Ale sprawa byłaby jawna więc łatwo sprawdzalna w każdej
większej publicznej bibliotece, za darmo, a umieszczanie artykułu w
internecie byłoby chyba tanie.

Nierozliczanie publicznych pieniędzy to przestępstwo w świetle prawa. Tylko
kto będzie je ścigał? To wszystko musi się sypnąć.

WIBOR3M = 6,00%

| Mój Typ: początek jesieni 2003. Pozdrowienia dla wszystkich Tensor1.


Tu prawie na pewno przestrzeliles. Tempo obnizek nie bedzie juz takie jak do
tej pory (zreszta od paru miesiecy to widac), wiec ekstrapolowac tak sobie nie
mozna.
FRA wskazuja na jesien poziom ca 5,40% - oczywiscie moga sie nieco mylic, ale i
tak jest to najlepsza z mozliwych prognoz (z definicji stanowiaca konsensus
opinii profesjonalistow grajacych o konkretne pieniadze)

Będzie spadał aż osiągnie poziom EURLIBOR dla EURO czyli około 2,5%.  Tensor1


To tez nonsens. Tzn. kieeedys owszem, ale to nie predko. Euribor (nie:
eurLibor) bedziemy mieli, jak wejdziemy do unii monetarnej, a nie tylko
gospodarczej. Wczesniej, poki bedziemy miec wlasna polityke pieniezna, taka jak
dotad (tzn. fatalna) politke fiskalna, tudziez ryzyko waluty i nie calkiem male
ryzyko kredytowe - ZAPOMNIJ!

Pozdro.

WIBOR3M = 6,00%

|  Mój Typ: początek jesieni 2003. Pozdrowienia dla wszystkich Tensor1.
Tu prawie na pewno przestrzeliles. Tempo obnizek nie bedzie juz takie jak do
tej pory (zreszta od paru miesiecy to widac), wiec ekstrapolowac tak sobie ?
nie mozna. FRA wskazuja na jesien poziom ca 5,40% - oczywiscie moga sie nieco
mylic, ale i tak jest to najlepsza z mozliwych prognoz (z definicji ?
stanowiaca konsensus opinii profesjonalistow grajacych o konkretne pieniadze)


To są prognozy i KAŻDY może się mylić. A jak Ty uważasz, kiedy 5%.
Ja swojej prognozy - mimo opinii FRA - nie zmieniam.

| Będzie spadał aż osiągnie poziom EURLIBOR dla EURO czyli około
2,5%.  Tensor1

To tez nonsens. Tzn. kieeedys owszem, ale to nie predko. Euribor (nie:
eurLibor) bedziemy mieli, jak wejdziemy do unii monetarnej, a nie tylko
gospodarczej. Wczesniej, poki bedziemy miec wlasna polityke pieniezna, taka
jak
dotad (tzn. fatalna) politke fiskalna, tudziez ryzyko waluty i nie calkiem
male
ryzyko kredytowe - ZAPOMNIJ!

Pozdro.


Czy ja mówiłem, że prędko. Uważam jednak, że za dwa - trzy lata WIBOR3M zblizy
się do Euribor3M; różnica rzędu 0,5-1,0%.

Bitwa przegrana.


Patenty na algorytmy przeszly.

Zbliza sie era korporacji?

Polska glosowala "za" - a miala przeciw... Jaki wplyw miala na to przyjazn
naszych politykierow z Bilem G. ???

UE ponoc ma przechodzic na otwarte oprogramowanie, ale... Wydaje mi sie ze
ktos robi z ludzi male, pociagowe zwierzeta o dlugich uszach.

   Glos informatykow jest dla politykow jak brzeczenie komara. Stanowia mala
grupe - zbyt mala aby liczyla sie w wyborach. Nie potrafia poparcia
zmienic w wymierne kozysci.
   Przecietny user, zwlaszcza w prywislanskim kraju ma w nosie patety - bo
wierzy ze wrazie czego i tak ma pirata. A linux jest dla niego odlegly i
tajemniczy niczym filmowy hacker lamiacy systemy z predkoscia swiatla
nigdy nie stosujac spacji.

oddamy prawo do informacji... Jutro moze byc smutne... Bardzo smutne.

Pozdrawiam.
Piotr.


no jeszcze nie przeszły, dopiero będzie głosowanie. Ale i tak widzę
smutny koniec tego głosowania. Mam nadzieję, że nie zabiorą nam wolności.
jak ja nie lubię unii ....
Pozdrawiam

Serwis ASO Jozwiak Poznan - porazka (po raz kolejny)

Chcialbym serdecznie ostrzec wszystkich korzystajacych z uslug serwisu
Skody na Unii Lubelskiej w Poznaniu.
Po poprzednim przegladzie zanotowalem niepokojace stukanie dobiegajace
z okolic prawego przedniego kola. Po zdjeciu kolpaka wypadla spora
nakretka, o nietypowym ksztalcie, sadzac z rozmiarow najwidoczniej
dosc istotna. Nie za bardzo chciala jednka gdziekolwiek pasowac.
Okazala sie byc elementem piasty kola. Na drugi dzien zameldowalem sie
wsciekly w serwisie a tam poinformowano mnie beztrosko, ze to nowy typ
nakretki i cos z nia nie tak, ale juz zrobili (wkrecili gdzie trzeba).
W ubiegla srode zostawilem auto na przeglad po 150 000. Faktura miala
dwie strony, z czego wiekszosc stanowily elemnty zawieszenia. Po ok.
200km cos zaczelo niemilosiernie stukac i trzeszczec w podwoziu.
Poniewaz bylem juz na terenie Niemiec nie chcialem narazac sie na
koszty w Niemieckim ASO, autem jezdzilem tam malo i w niedziele,
wlekac sie niemilosiernie, bo to w koncu strach, jak cos rabie pod
spodem, wrocilem do Poznania. Dzis rano podjechalem do serwisu, pan
mechanik wsiadl ze mna do auta i jednoznacznie stwierdzil, ze to
bedzie stabilizator (wymieniony z okazji przegladu). Zabral samochod
"na warsztat" po 10 minutach wyszedl i stwierdzil, ze elementy byly
niedokrecone, ale on juz zrobil i jest OK. Zdrowo wkurzony
powiedzialem panu w serwisie, ze jak oddaje auto do przegladu, to
byloby milo, gdyby po nim nie bylo gorzej niz przed. Pan powiedzial,
ze mam racje, ale nawet krotkiego "przepraszam" nie uslyszalem. Do
Jozwiaka wiecej auta nie oddam, bo sie boje, ze nastepnym razem znowu
czegos zapomna dokrecic i sie przez partaczy rozwale.
Tyle ostrzezenia.
A tak przy okazji - ma ktos doswiadczenia z ASO Sunny, albo moze
polecic jeszcze cos w Poznaniu lub okolicach?

Marek

Serwis ASO Jozwiak Poznan - porazka (po raz kolejny)

Chcialbym serdecznie ostrzec wszystkich korzystajacych z uslug serwisu
Skody na Unii Lubelskiej w Poznaniu.
Po poprzednim przegladzie zanotowalem niepokojace stukanie dobiegajace
z okolic prawego przedniego kola. Po zdjeciu kolpaka wypadla spora
nakretka, o nietypowym ksztalcie, sadzac z rozmiarow najwidoczniej
dosc istotna. Nie za bardzo chciala jednka gdziekolwiek pasowac.
Okazala sie byc elementem piasty kola. Na drugi dzien zameldowalem sie
wsciekly w serwisie a tam poinformowano mnie beztrosko, ze to nowy typ
nakretki i cos z nia nie tak, ale juz zrobili (wkrecili gdzie trzeba).
W ubiegla srode zostawilem auto na przeglad po 150 000. Faktura miala
dwie strony, z czego wiekszosc stanowily elemnty zawieszenia. Po ok.
200km cos zaczelo niemilosiernie stukac i trzeszczec w podwoziu.
Poniewaz bylem juz na terenie Niemiec nie chcialem narazac sie na
koszty w Niemieckim ASO, autem jezdzilem tam malo i w niedziele,
wlekac sie niemilosiernie, bo to w koncu strach, jak cos rabie pod
spodem, wrocilem do Poznania. Dzis rano podjechalem do serwisu, pan
mechanik wsiadl ze mna do auta i jednoznacznie stwierdzil, ze to
bedzie stabilizator (wymieniony z okazji przegladu). Zabral samochod
"na warsztat" po 10 minutach wyszedl i stwierdzil, ze elementy byly
niedokrecone, ale on juz zrobil i jest OK. Zdrowo wkurzony
powiedzialem panu w serwisie, ze jak oddaje auto do przegladu, to
byloby milo, gdyby po nim nie bylo gorzej niz przed. Pan powiedzial,
ze mam racje, ale nawet krotkiego "przepraszam" nie uslyszalem. Do
Jozwiaka wiecej auta nie oddam, bo sie boje, ze nastepnym razem znowu
czegos zapomna dokrecic i sie przez partaczy rozwale.
Tyle ostrzezenia.
A tak przy okazji - ma ktos doswiadczenia z ASO Sunny, albo moze
polecic jeszcze cos w Poznaniu lub okolicach?


Szczerze mam 36000 km ale od początku nie serwisowałem w ASO
tylko 2 z filtry i olej zmieniałem w carmanie i jeżdze bez najmniejszej
awarii.

pozdr.

dofinansowanie projektów


<ciach

czyli najpierw trzeba się zapoznać z NPR?


tak :) choć obecnie jest dopiero pisany 2007-2013 na razie "obowiązuje"
stary do 2006.

I mam rozumieć ze każdy fundusz ma swój program tak? a gdzie go można
zdobyć?


wszystkie szczegóły znajdziesz na
http://www.funduszestrukturalne.gov.pl/ z prawej strony są programy w
dokumentach jest tzw. Uzupełnieni programy (np. ZPORR, SPO, RZL ...) w
którym są spisane działania które należy podjąć do osiągnięcia celów,
oraz przykłady projektów...

dla przykładu:
Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju Regionalnego (ZPORR) - jest
jednym z sześciu programów operacyjnych, które posłużą do realizacji
Narodowego Planu Rozwoju (NPR) /Podstaw Wsparcia Wspólnoty na lata
2004-2006 (NPR/CSF). Program ten rozwija cele NPR, określając
priorytety, kierunki i wysokość środków przeznaczonych na realizację
polityki regionalnej państwa, które będą uruchamiane z udziałem funduszy
strukturalnych w pierwszym okresie członkostwa Polski w Unii Europejskiej...

Dokumenty programowe - Zintegrowany Program Operacyjny Rozwoju
Regionalnego 2004-2006 - (Dz. U. Nr 166, Poz. 1745). Uzupełnienie
Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego
2004-2006...

Podręcznik procedur wdrażania ZPORR, Wytyczne dla instytucji
uczestniczących w realizacji Priorytetu II ZPORR oraz Poradnik dla
Beneficjentów II Priorytetu ZPORR …

NPR jest dokumentem programowym, przygotowanym przez dane państwo
członkowskie. Stanowi on podstawę planowania poszczególnych działań
interwencyjnych z funduszy strukturalnych, a także wieloletnich programów

dziękuję z góry


pozdrawiam  z dołu :)

Pozdrawiam
Aneta


Marcin

Nastroje antyamerykanskie w Europie

Witam.

nastroje anty-amerykanskie spowodowane sa kilkoma czynnikami. Po pierwsze
razi troche irogancja USA i "zrzucanie" problemow na innych (problem z
elektrycznoscia w lecie 2003? blame Canada! BSE? blame Canada! to juz sie
troche nudne robi ;)
Po drugie, jest wiele rejonow swiata, w ktorych Usa 'zapracowaly' sobie na
bardzo zly wizerunek. Mysle tu przede wszystkim o bliskim wschodzie
(wspieranie tyranow), ameryce poludniowej i srodkowej (mozemy mordowac
przedstawicieli rzadow, wspierac 'swoich'). W Europie (szczegolnie
wschodniej) sytuacja jest zupelnie inna. Tutaj wiekszosc ludzi podziwia i
szanuje Usa i jej obywateli za wsparcie przeciw rezimowi jakiego udzielali
jeszcze kilkanascie lat temu.

ja sam nie tylko nie mam nic do Usa i Amerykanow, ale takze do zadnego
innego narodu na swiecie. troche to glupie oceniac kogos po takiej blahostce
jak narodowosc, czy obywatelstwo.

i jeszcze jedno odnosnie anty-amerykanizmu: w europie zachodzniej dziala to
chyba bardziej jako 'zazdrosc'. francja i niemcy, glowni antagonisci to
kraje, ktorych pozycja nie jest rownie wazna jak ich aspiracje (co widac
szczegolnie dobrze w przypadku francji).

niestety w Polsce rowniez pojawia sie coraz wiecej osob, ktore (slusznie)
zarzucaja arogancje stanom w stosunku do Polakow. standardowym przykladem
jest traktowanie obywateli polskich udajacych sie do stanow na tamtejszych
lotniskach. taki francuz mimo wszystko leci sobie z Paryza do NY prawie jak
do Berlina. niewielka roznica. i zeby bylo jasne, ja sam nie chce, ani w
zadnym wypadku nie 'dopraszam' sie o jakas 'jalmuzne' dla Polski i Polakow -
czy to w zwiazku z poparciem Usa w Iraku, czy z innych powodow. chcialbym
jedynie, by Polacy byli traktowani przez urzednikow tak samo jak obywatele
unii (ktorymi niedlugo juz zostaniemy).

to chyba tyle ode mnie.

pozdrawiam, zycze udanego Sylwestra i Szczesliwego Nowego Roku 2004!

Maciej

Kiedy ZUS może umorzyć należności?

Koledze odpowiadającemu na moje rady, pomyliły się pewne priorytety,
które są podstawą państw prawa(kraje Unii, do której wstępujemy)
natomiast w kraju o chorej rzeczywistości gospodarczej są "normalką".
Cały czas odwołuję się do procedury cywilnej a nie administracyjnej.
Jedynie te zabiegi mogą coś w  tym "syfie" gospodarczym zrobić. Kolega
nie doczytał się np. art.28.3a Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych
Dz.U 39 z 2003 r, który umozliwia umorzenie składek "jeżeli przemawia za
tym ważny interes osoby zobowiązanej do ich opłacenia" i co może
stanowić sposób nękania ZUS. Ponieważ jest to decyzja fakultatywna,
dlatego nikt w ZUS wobec małej firmy jej nie podejmie. Zrobią to jedynie
pod grożbą strajków(vide górnicy, hutnicy itd) na co ty nie masz szans.
Ponieważ nie masz możliwości zapłaty tego "superpodatku) to: 1.zamykasz
działalność gospdarczą,2.przenosisz się do "szarej strefy" albo
3.starasz się udowodnić łamanie Konstytucji przez ZUS(dużym firmom
umarzają na podstawie przywołanego artykułu ustawy, małym nie, co łamie
art.32 Konstytucji)
Jest to jedyna szansa. Gdyby cię chcieli "łyknąc" komornicy, to musisz
się przygotować na odpowiednią walkę(np.przepisywnie majątku, nękanie
skargami, ustanawianie "słupów" jako twoich pełnomocników, podkupowanie
licytowanych rzeczy itp.). Taką mamy rzeczywistośc stworzoną w tym
kraju. Jedynym pocieszeniem jest, że nasi rodzice mieli trudniejsze
czasy(wojna, mroczna komuna itd.). W związku z tym nie traktuj, że
niepłacenie ZUS jest "samobójstwem". W ostateczności wyjedziesz z tego
kraju po akcesji, ponieważ plany "różnych Hausnerów, Kołodków, Belek
itd." nie dają żadnej nadziei na poprawę tego stanu. Myślę, że pozwoli
ci to podjąć prawidłową decyzję.

Expert - co cie dreczy?


dyskusyjnych

To tez moze byc uznane za
| dyskryminacje kierowcow w Warszawie oraz przeszkode w integracji z


UE
;-).

Wlasnie nie mkoze byc bo to cena rynkowa.
Ale gdyby na benzyne byla cena urzedowa i w kazdym wojewodztwie inna
to bylaby to forma dyskryminacji
KPW ?

| Rownie dobrze mozesz tez miec pretensje do tych, ktorzy ukladali
takse
| notarialna, ze stawki za rozne czynnosci notariusza sa
zroznicowane....

Ale jednakowe na terenie kraju.

Opinie o dyskryminowaniu pewnych urzedowych jezykow UE w Polsce
spotkalem wlasnie w rozmowie czlowieka z Brukseli.

I jak powiedzial, moze to stanowic przeszkode w procesie integracji.

Bo wszystkie jezyki urzedowe Unii sa traktowane jednakowo
z przewaga angielskiego, w ktorym najpierw sa publikowane dokumenty
urzedowe unii.

Jezeli masz watpliwosci to napisz do kogokolwiek z Brukselii
to potwierdzi problem dyskryminacji przez zroznicowanie cenowe.
Jacek


Drogi Jacku!
1. Widze, ze nie zrozumiales ironii zawartej w moim pytaniu o ceny
benzyny.
2. Co do taksy notarialnej - co ma piernik do wiatraka? Stawki za
tlumaczenia przysiegle sa rowniez takie same w calej Polsce.
3. Dlaczego crosspostujesz odpowiedzi na moj post (ktory byl tylko na
pl.hum.tlumaczenia) na inne grupy (pl.soc.prawo i pl.soc.polityka -
wycialem
recznie)? Ja nie mam zamiaru zasmiecac innych grup postami
zawierajacymi
dyskusje z Toba. Ale skoro juz zaczales crosspost, to ja bede tak samo
nieuprzejmy. Z premedytacja crosspostuje wiec na
pl.misc.telefonia.gsm,
gdzie tez bywam i gdzie czasami widuje Twoje posty oraz reakcje
grupowiczow
na te posty. Mam nadzieje, ze Grupowicze z pl.misc.telefonia.gsm
oswieca tlumaczy w temacie expert (o ile mi sie udalo sprawdzic, to
ten ekspert jest z Katowic, czyli wyglada na experta oryginalnego).

MASON PO POLSKU


Czy ja juz naprawde nie mam prawa wyjsc z domu? Maciejewski nawet nie
ukrywa, ze jest Zydem z Unii Wolnosci.


Boukunie drogi!
Tobie to sie juz zupelnie we lbie pomerdalo.
Nawet nie wiedzialem, ze jestem Zydem i to w dodatku z Unii Wolnosci.
- dobrze chociaz, ze ty wiesz.
Moze faktycznie cos sie ze mna porobilo od wczoraj
- nie zauwazylem. :-))
Sluchaj, moze my wszyscy jestesmy Zydami?
Tylko jak to poznac? - to raz.
A moze to dobrze, czy nie? - to dwa.
Mnie to nawet cieszy, bo do konca nie wiem kim jestem/bylem.

Referendum ma na celu dac kres
niszczenia Polakow przez klany zydowskie.


No i najlepsza metoda jest zrobic BUM!

Mieszkancy Jeleniej Gory chca sie
uwolnic od mafji zydowskich rodzin, kto pozniej nastanie, nie jest w tej
chwili istotne.


Czekaj chlopie - ja nie chce a jestem mieszkancem Jeleniej Góry!
Czyzbym stanowil az taka mniejszosc?! :-)

Tego nikt nie jest w stanie przewidziec.


Taaa i to wlasnie nazywa sie KRÓTKOWZROCZNOSC albo
POMROCZNOSC JASNA!

Zdrajcow i rabusiow trzeba odsunac i to jest najwazniejsze.


Jestem ZA obyma lapami! :-))

Jest wystarczajaco duzo niezaleznych, madrych ludzi, ktorzy chca z innymi
ludzmi przyjemnie
wspolzyc.


Jesli owi "madrzy ludzie" sa tobie podobni to pozostaje miec tylko nadzieje,
ze NIE jest ich wystarczajaco duzo. :-)
A z tym "wspólzyciem" to uwazaj.
U nas ostatnio skasowali pornografie nie do konca definiujac czym ona jest!
:-)

W niedziele jest zmiana czasu, nie zapomnij!


I tak zapomne jak sie znam ale dzieki.

Jakub Maciejewski

Nie ma drewna do kominka?

Niemieccy wlasciciele lasow nie wydaja grosza na opal, maja na nowe
obsadzenia i jakos im sie powodzi.


Niemieccy może tak, my walczymy z polskimi którzy najczęściej odpowiadają,
że to jest ich i mamy się od nich odpier.... (dosłownie).

Polski wlasciciel lasow ( LP ) czerpie dotracje z Unii, z podatkow
wlasnych
obywateli, pozbawia ich najtanszego zrodla energii, lasy sa zasmiecone, po
wycince zostaja galezie nieusuniete ( sluzace za zerowisko i miejsce
rozmnazania szkodnikow ) i nie odprowadza podatkow ( nie ma zyskow ).
Akcje ratowania lasow przed szkodnikami przeprowadzane sa na koszt budzetu
Panstwa, jako zagrozenie ekologiczne.


Tak ale tylko w przypadku gradacji, prace prognostyczne, profilaktyka i inne
z ochrony finansowane są  kasy LP. Ty piszesz tylko o zwalczaniu a jak
wiadomo lasy są nas wszystkich więc LP jako płacące wszelkie podatki mają
chyba prawo do jakichkolwiek dotacji z od państwa (my też jesteśmy
opodatkowani).

Po kazdej wycince w Niemczech , usuwane byly wszystkie galezie, ktore u
nas
nie  " stanowia problemu".
Zostaja w lesie.
Jakos nie slyszalem, zeby odbior chrustu ( pozyteczna dzialalnosc ) mial
byc
u nas dozwolony, tak, jak byl dozwolony w czasach zaborow.


Tu piszesz brednie. W dobie ekologizacji wynoszenie gałęzi i igliwia to
właśnie polityka rabunkowa (do której jak widzę zachęcasz). Obecnie staramy
się pozostawić jak najwięcej gałęzi (które są rozdrabniane) jako elementy
zawierające najwięcej mikroelementów. Tworzą one humus i użyźniają glebę,
proces jest długotrwały przec co bardziej efektywny. To dotyczy
najdrobniejszych odpadów. Co do grubszych możesz sobie wyrobić i kupić ile
dusza zapragnie... (gałęzie - 20 zł/m3, odpady zrębowe (takie grubsze) 40
zł/m3)

Pozdrawiam

Rafał

Solidarnosc



| Dlaczego nie ruszają przychodów posłów, senatorów i
| wysokich urzędników państwowych?

Bo to wstyd aby taki posel zarabial mniej niz ja

| Żaden z nich nawet by  nie poczuł utraty
| np. tysiąca zł miesięcznie - a jest to przecież pensja pielęgniarki.

Posel zarabia okolo 11 tys - BRUTTO (czyli jakies 7 tys Netto)
Pielegniarki zarabiaja kolo tysiaca NETTO
Wcale mnie to nie dziwi ze posel zarabia 7 razy wiecej niz pielegniarka
- tak powinno byc.
Dalej zabierzesz mu ten tysiac zlotych (pytanie czy netto czy brutto)
I co z tego bedziesz mial ? Zaoszczedzisz 460 000 zlotych
Pielegniarek jest jakies 20000 - kazdej za to bedziesz mogl dac
az 23 zlote podwyzki - zaprawde jest sie o co bic.


Nie chodzi o wielkość kwoty, ale o zasadę: jak ponosimy koszty zmian, to
wszyscy, a nie równi i równiejsi. To ma być państwo dla wszystkich, a nie
dla niektórych w imieniu wszystkich. Nasza władza w obliczu wejścia do Unii
chce dobrze wyglądać i godnie się prezentować, ale zapomniała, że Jakość
Państwa ocenia się jakością życia i dobrobytu obywateli, a nie władzy.
Poza tym, jak chcesz uczciwie wyceniać to dodaj posłowi, bo masz z czego.
Zapomniałeś o dodatkach za prace w komisjach za przewodniczenie komisjom,
etc i drugie tyle na prowadzenie biura poselskiego. Zatrudnisz babcię,
wyjka, albo innego pociotka dla sprawnego i "właściwego" rozliczenia
kosztów, sprzet i wyposażenie daje kancelaria Sejmu...

Inna sprawa jest jakosc "uslug" naszych parlamentarzystow.
Ja bym im zaplacil i 30 tys miesiecznie - jesli by za to robili dobre
prawo, i nie bylo co chwile afer.


I pamiętaj na koniec o jednym - wszyscy Ci ludzie szli do wyborów z hasłami
służenia Polsce i jej obywatelom na ustach, ale wychodzi na to, że to
Polska im służy, a prawo, które stanowią mądre, czy głupie - jakoś mało ich
dotyczy...nie odnosisz przypadkiem takiego wrażenia?!

LFC

obcokrajowiec w PL


witam, czy istanieje opcja aby obcokrajowiec zalozyl jednoosobowa
dzialalnosc gospodarcza w PL? Szukam i szukam i tylko znajduje info o
spolkach:/ Obcokrajowiec jest czlonkiem UE, o ile ma to znaczenie. Mieszka w
Holandii ale dosc czesto przebywa w Polsce.


a bo szukasz nie tam gdzie trzeba :)

Ustawa o swobodzie działalności gospodarczej:

Art. 13.
1. Osoby zagraniczne z państw członkowskich Unii Europejskiej, państw
Europejskiego Obszaru Gospodarczego nienależących do Unii Europejskiej oraz
państwniebędących stronami umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, które
mogą korzystać ze swobody przedsiębiorczości na podstawie umów zawartych
przez te państwa ze Wspólnotą Europejską i jej państwami członkowskimi,
mogą podejmować i wykonywać działalność gospodarczą na takich samych
zasadachjak obywatele polscy.
2. Cudzoziemcy, obywatele innych państw niż wymienione w ust. 1, którzy:
1) posiadają w Rzeczypospolitej Polskiej:
a) zezwolenie na osiedlenie się,
b) zezwolenie na pobyt rezydenta długoterminowego Wspólnot Europejskich,
c) zezwolenie na zamieszkanie na czas oznaczony udzielone w związku z
okolicznością, o której mowa w art. 53 ust. 1 pkt 7, 13, 14 lub 16 ustawy z
dnia 13 czerwca 2003 r. o cudzoziemcach,
d) zgodę na pobyt tolerowany,
e) status uchodźcy,
2) korzystają w Rzeczypospolitej Polskiej z ochrony czasowej,
3) są członkami rodzin w rozumieniu art. 2 pkt 4 ustawy z dnia 14 lipca
2006r. o wjeździe na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, pobycie oraz
wyjeździez tego terytorium obywateli państw członkowskich Unii
Europejskieji członków ich rodzin (Dz. U. Nr 144, poz. 1043), dołączającymi
do obywatelipaństw, o których mowa w ust. 1, lub przebywającymi z nimi-
mogą podejmować i wykonywać działalność gospodarczą na terytorium
RzeczypospolitejPolskiej na takich samych zasadach jak obywatele polscy.
3. Osoby zagraniczne inne niż wymienione w ust. 1 i 2 mają prawo do
podejmowaniai wykonywania działalności gospodarczej wyłącznie w formie
spółki: komandytowej,komandytowo-akcyjnej, z ograniczoną odpowiedzialnością
i akcyjnej,a także do przystępowania do takich spółek oraz obejmowania bądź
nabywaniaich udziałów lub akcji, o ile umowy międzynarodowe nie stanowią
inaczej.

http://www.msp.money.pl/akty_prawne/swoboda_dzialalnosci_gospodarczej/

a tu masz pełną treść, gdybyś chciał coś jeszcze.

Polskie kolejnictwo idzie do Europy

Przeczytajcie sobie jakie jest stanowisko rzadu w negocjacjach z Unia:

"Transport kolejowy

Prawo polskie w dziedzinie transportu kolejowego jest w części zgodne z prawem wspólnotowym.
Niezbędne zmiany legislacyjne polegające m.in. na nowelizacji Ustawy z 27.08.97 r. o transporcie
kolejowym dokonane zostaną do końca roku 2002.

Wyjątek stanowi zapewnienie międzynarodowym ugrupowaniom przedsiębiorstw kolejowych swobodnego
dostępu do całej polskiej infrastruktury kolejowej, wymagane przez ramową Dyrektywę Rady 91/440
dotyczącą rozwoju kolei Wspólnoty oraz uzupełniającą ją Dyrektywę 95/19 dotyczącą ustalania i
pobierania opłat za udostępnianie infrastruktury.

Z powodu złej kondycji finansowej oraz niskiej jakości usług świadczonych przez narodowego
przewoźnika kolejowego PKP przyznanie swobodnego dostępu do całej polskiej infrastruktury
kolejowej z momentem przystąpienia Polski do UE mogłoby spowodować wyparcie go z rynku. Z tego
względu w stanowisku negocjacyjnym strona polska zadeklarowała gotowość częściowej liberalizacji
dostępu do infrastruktury kolejowej (swobodny dostęp na wybranych liniach) wraz z momentem
przystąpienia Polski do UE wskazując jednocześnie na potrzebę przedłużenia poza rok 2002 okresu
dostosowawczego w odniesieniu do pełnej liberalizacji (liberalizacji na pozostałych odcinkach
sieci dróg kolejowych).

W ciągu kilku najbliższych lat dostęp do infrastruktury kolejowej (poza liniami, do których
dostęp byłby przyznawany od dnia akcesji) dla międzynarodowych ugrupowań kolejowych byłby
przyznawany tak jak dotychczas na podstawie umów międzynarodowych.

Zdolność strony polskiej do pełnego otwarcia rynku osiągnięta zostanie wraz z uzyskaniem przez
polskich przewoźników kolejowych, w szczególności PKP, odpowiedniego poziomu konkurencyjności w
stosunku do przewoźników zagranicznych.

[komentarz moj]:
[To moglaby byc nasza "mocna karta":-)), a nie jakies pseudopatriotyczne wywijanie szabelka -
a'propos obawy
przed wykupieniem Naszej Ojcowizny]

W przypadku przedsiębiorstwa PKP możliwość sprostania warunkom konkurencji wymaga przeprowadzenia
procesu restrukturyzacji, komercjalizacji i prywatyzacji przedsiębiorstwa. Realizacja tych
procesów pozwoli na zwiększenie efektywności gospodarowania oraz podniesienie jakości oferowanych
przez przedsiębiorstwo usług. W wyniku restrukturyzacji PKP ma także odzyskać zdolność do
samodzielnego pozyskiwania środków na przedsięwzięcia inwestycyjne."

Dysryminacja obywateli polskich przez Sejm na PKP


Użytkownik "Krzysztof 'kw1618' z Warszawy"

| 4. Karta Polaka może być przyznana wyłącznie osobie nieposiadającej
|  obywatelstwa polskiego albo zezwolenia na osiedlenie się na
| terytorium Rzeczypospolitej Polskiej.


Co więcej, otrzymać ją mogą jedynie obywatele byłego CCCP, ale już nie
Polacy z Czech, Słowacji czy Rumunii (szeroko rozumiany "Zachód" jest
wyłączony bo by default tam są wszyscy bogaci ;-))

Tymczasem jakieś minimum, do którego jesteśmy zobowiązani, to UE/EOG
http://pl.wikipedia.org/wiki/Karta_Polaka
Sekretarz Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej Tomasz Nowakowski w
piśmie z 31 sierpnia 2007 do Stanisława Zadory, Przewodniczącego Komisji
Łączności z Polakami za Granicą przedstawił opinię o zgodności z prawem
Unii Europejskiej projektu ustawy o Karcie Polaka. UKIE stwierdził, że
przyznanie możliwości ubiegania się o Kartę Polaka obywatelom trzech
państw członkowskich Unii Europejskiej, tj. Litwy, Łotwy i Estonii, przy
jednoczesnym braku takiego uprawnienia dla obywateli pozostałych 23
państw członkowskich, choćby spełniali oni ustawowe warunki, stanowi
bezpośrednią dyskryminację ze względu na obywatelstwo, zakazaną przez
art. 12 Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską. Urząd wskazał, że
niezgodność może być usunięta poprzez rozszerzenie katalogu państw,
których obywatele mogą się ubiegać o Kartę Polaka o 23 państwa
członkowskie Unii Europejskiej, Konfederację Szwajcarską i państwa
członkowskie Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu (EFTA) - strony
umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym.

 Jednak jak zacytowany podpunkt ma się do:

| KONSTYTUCJA RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ Tekst uchwalony w dniu 2
| kwietnia 1997 r. przez Zgromadzenie Narodowe. Art. 32. [...] 2.
| Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym
| lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.


Ale ten zapis chyba nie zabrania dawania _przywilejów_ ;-)?

Niemniej jednak, ja osobiście uważam Kartę Polaka za wynalazek co
najmniej kontrowersyjny, ale boję się powiedzieć coś więcej, żeby nie
narazić na zarzut braku patriotyzmu :-(.

Pewnie tak, jak przywileje wyborcze dla tzw. mniejszości narodowych.


Tylko, że te przywileje i tak nie mają żadnego praktycznego znaczenia.
W I kadencji było 7 Niemców i 1 Białorusin. Obecnie jest
1 Niemiec (Nel od Jasia Marysi robi za Polkę :-)).

Przemek

Kosovo-kawałki z gazet i tv.


    a kto zakaze inwestycji w chinach???  ONZ albo jakas inna smieszna
unia
nalozy   kolejne embargo?


nie kongres stanow zjednoczonych ameryki polnocnej i komisja europejska..

zresztom nawet w takiej sytuacji inwestorzy by
sie
znalezli, bo takie sa
prawa biznesu.


heh... tylko jakos z kuba to skutkuje ;nikt tam nie inwestuje.,. wystarczy
powiedizec ze jak to zrobia to dostana zakaz inwestycji w usa..

Przecież pomimo licznych zakazuw i limituw francuscy
handlarze
sprzedawali bron na bliski wschud.


francuzi... i tu nie chodzi o ban exportowy ale importowy.. nie mozna inwestowac w
chinach i nie mozna kupowac i towarow...

| A zresztom to pewnie polowe rzeczy w domu albo biurze to masz "Made in China"
| :)


mylisz sie... brutalna prawda jest taka ze fabryki wysokoprzetworzonych rzeczy
dopiero mialy sie budowac... tylko wielkie koncerny zaczynaja dostrzegac ze w
chinach bedzie mozna cos sprzedac za kiladziesiat lat... Wiekszosc inwestycji idzie
w ciuchy, papierosy i podstawowa elektronike... Nikt nie produkuje procesorow w
chinach.. raczej w singapurze i korei poludniowej..

A czemu broni atomowej nie mozna urzuc? bo sie popsuje w locie?
Przecierz male taktyczne ladunki do 1-2 kiloton nie robiom duzej
szkody:) A na powaznie panstwa kierowane przez dyktatury polityczne
raczej nie majom skrupuluw, zresztom sam Mao kiedys powiedzial ze co to
jest kilka milionuw chinczyków w te czy wewte,


maja skrupuly kazde panstwa... dlaczego izrael ni uzyl broni jadrowej?? przeciez
ani syria ani jordania jej nie mialy...
atamowka to jest kompletna bzdura bez racji bytu.. taka bron na pokaz... Nawet
jesli zrzucisz 1kt (bo jaka cholere..) to i tak rozpetales wojne atomowa a to juz
rownia pochyla do anihilacji... Korea Polnocna ma bron jadrowa i jej jakos nie
uzyje...

    jankesi tez nie zdobyli wietnamu to czemu sie do chin czepiac
    pujdzmy na kompromis u uznajmy ze chiny są na poziomie armii
amerykanskiej
tak gdzies z roku 1972.


hehieeihi tia.. jak przegrywali w wietnami ;Wyobraz sobie co by sie stalo jakby
armia hamerykanska roku 72 stanelo na przeciwko tej z 99... rzez niewinatek.. I
dlatego chiny ustepuja jak amerykanie podplywaja
lekomin inc

Co tak śmierdzi w centrum Gdyni?

 Nieprzyjemny zapach w Szczecinie

Dziś od rana w centrum Szczecina unosił się ciężki odór fekaliów. Smród zaniepokoił mieszkańców. Sprawa trafiła do Zachodniopomorskiego Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, a ten uspokaja: „nie ma zagrożenia dla zdrowia i życia ludzi, ani dla środowiska".

Pierwsze sygnały o nieprzyjemnym zapachu docierały z prawobrzeża. Potem siarkowodór czuć było w Śródmieściu, gdzie fetor zatrzymał się najdłużej.

- Mamy w Szczecinie trzy stacje automatycznie monitorujące powietrze. Ani przy pl. Rodła, ul. Andrzejewskiego na prawobrzeżu, ani przy ul. Łącznej nie ma mowy o przekroczeniu norm zawartości tlenku siarki. Raporty z wczoraj wskazują obecność od 10. do 20 mikrogramów, a dzisiejsze - od 16 do 23, gdy norma dopuszcza 350 - informuje Wiesław Steinke, naczelnik wydziału inspekcji WIOŚ.

Skąd więc ów nieprzyjemny zapach? Tego nie udało się ustalić. Indagowane przez inspekcję ochrony środowiska Zakłady Chemiczne „Police” twierdzą, że w ostatnim czasie nie przetwarzały fosforytów. Natomiast szczecińska spółka „Fosfan” poinformowała, że produkcję zakończyła przed 3 dniami. Kolejny podejrzany to biogazownia z niemieckiego Penkun. Stamtąd informacji brak.

- Pewnie mamy do czynienia z inwersją. Odór zamiast unosić się ku górze i rozpraszać, przy niesprzyjających warunkach pogodowych osiada i kumuluje się w formie poduchy czy smugi. Zapach jest nieprzyjemny, uciążliwy, wywołuje dyskomfort, ale nie stanowi zagrożenia dla ludzi, ani dla środowiska - przekonuje W. Steinke.

Fetor to wyziewy z kanalizacji? WIOŚ będzie starał się zlokalizować źródło smrodu tylko wówczas, gdy będzie się utrzymywał w Szczecinie przynajmniej przez kilka dni. A gdy je wskaże..., to sprawcy i tak nic nie zrobi.

- Unia Europejska nie ma dyrektywy odorowej, także polskie prawo nie przewiduje takiej normy. Za emisję nieprzyjemnych zapachów nie ma sankcji prawnych - przypomina W. Steinke. (an)

Dodaj komentarz


Bohaterska Strasz Miejska z Mokotowa w akcji na Pradze.


Dokładnie tak. Własność obu aut nie ma znaczenia.
Znam osobę ze Stanów która przed własnym domem stanęła blokując podjazd do
garażu. Policjanta nie interesował fakt blokowania własnego podjazdu,
zgodnie z przepisami wlepil slusznie mandat.
Bo prawa w normalnym kraju się nie relatywizuje - o czym nie masz pojęcia
...


Właśnie - czemu mnie mandat dali  jaza parkowanie jak ona tam pod prąd
jedzie... Niestety wieszość ludzi uważa że jak ktoś inny coś robi to
jemu też wolno bo to niby "mniejsza szkoda" a właściwie to głupie to
prawo bo akurat mi nie pasuje. Ciekawe że jak by złodziej ukradł ejgo
auto to by żądał żeby policja działała według prawa bo to jej
obowiązek. A sam działać według prawa jakoś nie ma zamiaru...

Ale pomiając takie kwestie i wracając do sSM to dziś zaobserwowałem
wreszcie pozytywny przykład ich działania w jednym miejscu. Konkretnie
na Marsząłkowskiej między pl. Unii Lubelskiej i pl. Zbawiciela.
Codziennie rano - tak od ~7.00 do ~10.00 prawy pas jest notorycznie
zastawiany przez samochody dostawcze dowożące towar i osobówki
klientów. Czyli zamiast dwóch pasów mamy jedne mimo że jest tam zakaz
zatrzymywania sie. Naszych "miszczów" to oczywiście według ich
interpretacji nei dotyczy - włączają awaryjne i uważają że wszystko
jest OK. Dziś wreszcie SM wraz z polichją wzięła sie za panów -
mandaty leiały, dodatkowo poszły blokady na nieprawidłowo zaparkowane
auta, stała też laweta. Od razu okazało sie że na ulicy jest luźniej.
Oczywiście z punktu widzenia panów którzy tam stali to było
czepialstwo bo przecież ono nic złego nei robili. A że przeszkadzali
pozostałym uczestnikom ruchu to ich w ogóle nie. Chwilę przystanąłem
obok kolesia który tłumacyzł sie zę on towar musi wyładować. Wszystko
OK tylko stał na jezdni wzdłuż pustej zatoczki parkingowej - szkoda mu
było kilku ruchów kierownicą - wolał zablokować innym możliwość jazdy.
Ota taki przyczynek do parkowania...

Zdrówko

ZBiR? Czy raczej Rus?


Wydaje mi sie, ze Lukaszenko i Jelcyn popelniali pomylke
z wyborem nazwy. Prawidlowa nazwa dla zjednoczonia
Bialorusi, Wielkorusi (i byc moze w przyszlosci Malorusi,
ktora jest kolebka Rusi jako calosci) powinna byc
po prostu Rus !
Wtedy takie zwroty jak russkij jazyk czy Russki
(w przeciwienstwie do Rosijanin) lub polskie Rusin

No ale to moze sie spelnic w przyszlosci,
chyba dopiero z nastepnym pokoleniem przywodcow.

Moze wtedy zobaczymy Cara wsieja Rusi z czapka
Monomacha na kremlowskim tronie. Jesli tak to
zamiast ogladac sie na zachodnie demokracje
ewoluujace szybko w kierunku cezarystycznego
globalizmu Polacy powinni jak najszybciej doprowadzic
do zgody polskich monarchistow.
Godny polski rod powinien byc wybrany do przejecia
praw do korony polskiej. A poniewaz rosyjcy (ruscy)
monarchisci sa ciagle chetni (jak slysze) do zrzeczenia
sie roszczen na rzecz wybranej przez Polakow rodziny
nie trzeba zwlekac.

Marcin Mankowski


Witam!
Wydaje mi się, że ten kierunek polityki zagranicznej byłby dla Polski
zgubny. Rosja to jest inna cywilizacja, inna kultura. Połączenie Polski
(która cywilzacyjnie stoi o wiele wyżej) z Rosją jakąś realną unią, choćby
na początek personalną, rozpoczęłoby - moim zdaniem - powolne staczanie się
Polski w odmęty mentalności rosyjskiej, zarówno w wymiarze jednostkowym jak
i na płaszczyźnie państwowej. Należy prowadzić zabiegi w kierunku odnowienia
idei Rzeczypospolitej, wyciągając Białoruś, Litwę, a przede wszystkim
Ukrainę z orbity wpływów Rosji. Ukraina właściwie nie stanowi w tej chwili
problemu, poneważ Kuczma jest "Jewropejczyk" i raczej skłania się w kierunku
Zachodu. Litwa podobnie - na razie nie jest od Rosji specjalnie zależna.
Problem tkwi w tym, że taki Kuczma pcha się do Unii Europejskiej, a to
akurat jest błąd, przynajmniej nam nic po tym. Na Litwie ponadto panują dość
silne nastroje anty-polskie, szczególnie wsród biurokracji. Białoruś nie ma
tożsamości narodowej i ludzie cierpią, więc ewentualny związek z Polską
powitaliby serdecznie. Ale do tego jednak trzeba mieć armię, bo golasy nie
mogą prowadzić mocarstwowej polityki. A żeby mieć armię, należy uwolnić się
od brukselskiej agentury (UWolia), która ma inne cele niż wzmacnianie
pozycji Polski na arenie międzynarodowej.

Piotr Kamela

Z czym do UE???

Użytkownik Rafalski

- Niskie koszty produkcji w fabrykach należących do międzynarodowych
korporacji (w tym tanią siłe roboczą).


Po kilkunastu latach koszty siły roboczej się zrównają. A powyższy przykład
jest o tyle dobry, że jest pozytywny zarówno dla UE jak i dla Polski.
Zagraniczny kapitał jest właściwie jedyną nadzieją dla naszego rynku pracy.
Jeśli wejdziemy do UE to nam się poszczęści w związku ze zniesieniem barier
celnych, przepisów prawnych utrudniających zakup ziemi czy tych
"chroniących" rynek krajowy. Dla porównania zamknięta na świat Białoruś
będzie pogrążać się w okropnej biedzie.

- Ogromny rynek zbytu, między innymi dla produktów przez owe korporacje
sprzedawanych.


To idzie także w drugą stronę. Także Polska będzie miała nieograniczony
przez zapory celne dostęp na niespotykany nigdzie indziej rynek. 300
milionów ludzi, do tego o ogromnej sile nabywczej - to jest duża szansa,
której nie możemy zmarnować poprzez słuchanie słów ojca Rydzyka jako prawdy
objawione :-)

- Grunty z przeznaczeniem na różne cele.


Obecnie ziemia leży ugorem, a ta, która jest użytkowana nie przynosi chłopom
zysków. Wielu rolników chciałoby sprzedać swoje grunty, tylko że obecnie nie
mają komu. Po okresie przejściowym będą mogli to uczynić i przenieść się do
miasta, dzięki czemu ucywilizuje się proporcja pomiędzy ludnością miejską i
wiejską w naszym kraju.

- Bufor osłaniający przed atakiem ze wschodu (dlatego do NATO przyjmują
szybciej, niż do Unii).


Atak ze wschodu jest mało możliwy. Nawet na NATO pozbawione Polski nikt nie
odważyłby się zaatakować. Zdrowy rozsądek natomiast nakazuje nam trzymać z
najsilniejszymi.

Jeśli są jakiekolwiek inne powody przyłączania Polski do Unii, proszę mnie
oświecić.


Proszę bardzo:
- możliwość pracy w krajach UE bez ograniczeń (po okresie przejściowym);
- możliwość nieskrępowanego podróżowania po krajach UE jako obywatel tej
instytucji, a nie jakiś gość ze wschodu, którego podejrzewają o terroryzm;

Negatywem może być rozbudowany aparat biurokratyczny, ale należy pamiętać,
że w polsce jest jeszcze gorszy (kilkadziesiąt procent PKB pożerają właśnie
urzędnicy). UE budzi jednak nadzieję na liberalizację tego syfu. W
przyszłości może się stać drugimi Stanami Zjednoczonymi. Fajnie by Polska
była jednym z takim stanów :-)))

Studia - biotechnologia/medycyna


Tego właśnie się obawiam - że specjalistów będzie dużo, branża trochę się
załamie i nie będzie pracy.


Gdzie się załamie - w Polsce czy na Zachodzie? W Polsce nie ma się co
załamywać, bo jej prawie nie ma; a czy urośnie, to kto to może wiedzieć
- mówimy o perspektywie 5-letniej, prawda? Na Zachodzie koniunktura może
się wahać, ale wydaje mi się, że dopiero jesteśmy na przednówku - boom
na transgeniczne rośliny i zwierzęta (! - wspomniane tu niedawno
świecące rybki jako przykład) dopiero nas czeka. Biotechnologiczne leki
rozwijają się wolniej niż oczekiwano, ale równocześnie coraz szybciej
rozwija się wiedza o mechanizmach chorób, i to w perspektywie 5-letniej
powinno przyspieszyć rozwój biotechnologii. Trzeba jednak dodać, że
rynek jest już podzielony między kilka wielkich koncernów i z góry
musisz się pogodzić z rolą taniego najemnika. Chyba że myślisz o pracy
naukowej, a to z kolei jest ciężki kawałek chleba.

A zmiana kwalifikacji jest obecnie dość trudna.


Niedobre podejście.

| A moze wybrac medycne - zawod jest
| praktycznie niezalezny od sprzetu (przynajmniej czesc specjalizacji),


Wylicz, które. Z medycyny polecam stomatologię ;-) - niektórzy moi
koledzy przekwalifikowali się, żaden nie żałuje. Rynek był kiedyś
łatwiejszy, ale to samo możesz powiedzieć o lekarzach. Zaś do uprawiania
nie-stomatologicznej medycyny w Polsce trzeba mieć szczególne
kwalifikacje etyczno-moralne (jak wszyscy twoi rywale kupią test na
specjalizację, to szanse masz niewielkie, zaczyna się to zresztą już na
poziomie testów wstępnych na medycynę, więc selekcja działa prawidłowo).

Interesują mnie właśnie oba kierunki. I dlatego wybieram tylko między nimi.
Dlatego przy wyborze będę kierował się dostępnością i opłacalnością pracy.


W Polsce? Czy na Zachodzie? Na Zachodzie dla zdolnych ludzi pracy nie
brakuje, coraz łatwiej uzyskać stypendium doktoranckie w Niemczech lub
Holandii i potem dla najlepszych droga otwarta. Jako że będziemy już w
Unii, to nawet nie ma problemów z pozwoleniem na pracę itd., a do Polski
z takich Niemczech jest duuużo bliżej niż ze Stanów (gdybyś bardzo
tęsknił do rodziny i przyjaciół).

pzdr,


faktura - efaktura

nie, to nie jest jasne bo nie mowicie jednym glosem. nie chodzi mi o
e-faktury.
zakladamy sytuacje ze dostarczam komus niepodpisana fakture osobiscie (lub
przesylam fakture w pdf a kontrahent sobie ja wydrukuje na moja prosbe i
zaksieguje).

nie kumam nic juz z tego. wiekszosc moich kontrachentow nie podpisuje
faktury. placimy przelewem i wszystko gra. przeczytalem jak ma wygladac
faktura i nie ma w niej mowy o podpisie. wiec czemu mowisz ze ma byc? czy
nie jest to aby prewencyjne tworzenie biurokracji? to ze podpisywanie jest
dla mojego dobra mnie nie interesuje, bo 99,99% ludzi jest uczciwych i placa
za wykonana prace.

To sa fragmenty tekstu ktory kiedys znalazlem na necie - nie wiem ile w tym
prawdy:

"Nowe przepisy określające niezbędne wymogi dotyczące faktur nie przewidują
już konieczności podpisywania faktur. Ani bowiem w rozporządzeniu ministra
finansów z dnia 27 kwietnia 2004r. w sprawie zwrotu podatku niektórym
podatnikom, zaliczkowego zwrotu podatku, zasad wystawiania faktur, sposobu
ich przechowywania oraz listy towarów i usług, do których nie mają
zastosowania zwolnienia od podatku od towarów i usług (Dz.U. nr 97, poz
971), ani w nowej ustawie o VAT (Dz.U. z 2004r nr 54, poz 535) wśród
koniecznych elementów faktury nie wymieniono podpisu. Brak konieczności
podpisywania faktur jest zgodny z obowiązującą od 01.01.2004 w krajach Unii
Europejskiej dyrektywą 2001/115/EC, określająca zasady fakturowania, która
stanowi, że państwa członkowskie nie mogą wymagać, aby faktury były
podpisane (Art. 2, ust. 2, L 15/24)."

wiele firm umieszcza taki tekst na swoich stronach internetowych i z zasady
mowi klientom ze nie podpisuje faktur.

czy myslisz ze taka firma jak Shell sie myli? faktury na Shellu to zwykly
wydruk z kasy fiskalnej ktorego nikt nie podpisuje. Myslisz ze nie
przestudiowali prawa? Nie chce mi sie w to wierzyc.

Civil War



Dlaczego w takim razie zaapelowal tylko o 75.000 ochotnikow i to tylko
na trzy miesiace po kapitulacji Fortu Sumter?

1/ Dlatego, że prezydent miał tylko takie uprawnienia, nie mógł bez zgody
Kongresu powoływac pod broń milicji na dłuższy czas, a ten zbierał sie
dopiero 4 lipca.

Secesja, w swietle Konstytucji, byla legalna

2/ Nie wiem na jakiej podstawie można tak sądzić. Karolina Poludniowa w swej
deklaracji z dnia 20 grudnia 1860 r. nie tylko likwiduje swój związek ze
Stanami Zjednoczonymi, ale postanawia, że cała Unia zostaje rozwiązana. To
było skrajne stanowisko nie podchwycone przez inne stany Południa.
Konstytucja nie przewidywała rozwiązania Unii, nakłada liczne ograniczenia w
samodzielności stanów w art.IV. Argumenty historyczne i prawne przemawiają
za takim stanowiskiem.
Natomiast de facto mielismy do czynienia z dwoma państwami, aczkolwiek
Południa nie uznał prawie nikt, a w sprawie kapitulacji Lincoln nigdy nie
rozmawiał z prezydentem Południa. Kapitulowały poszczególne armie, a nie
Południe jako suwerenny kraj. Prawdą jest natomiast, że rząd Lincolna
przyznał secesjonistom prawa strony walczącej, a pojmanych żołnierzy
traktowano jako jeńców wojennych, a nie buntowników.
Takie stanowisko zajęły także mocarstwa europejskie uznając de facto
Południe na bazie jednego z artykułów konwencji morskiej z r. 1853 dot.
blokady morskiej, który mówi że nie można ogłosić blokady w stosunku do
własnego terytorium.
Lincoln blokadę ogłosił tym samym -choć ani on, ani Kongres nie uznali
suwerenności Południa- w świetla prawa międzynarodowego walkę prowadziły dwa
państwa.
Faktem jest, że termin "wojna domowa" nie jest precyzyjny. Walczyły ze soba
dwa odrębne terytoria zorganizowane jak państwa. Dobrym terminem byłoby
okreslenie "wojna miedzy stanami", ale jest on trochę przydługi.

Civil War



Dlaczego w takim razie zaapelowal tylko o 75.000 ochotnikow i to tylko
na trzy miesiace po kapitulacji Fortu Sumter?

1/ Dlatego, że prezydent miał tylko takie uprawnienia, nie mógł bez zgody
Kongresu powoływac pod broń milicji na dłuższy czas, a ten zbierał sie
dopiero 4 lipca.

Secesja, w swietle Konstytucji, byla legalna

2/ Nie wiem na jakiej podstawie można tak sądzić. Karolina Poludniowa w swej
deklaracji z dnia 20 grudnia 1860 r. nie tylko likwiduje swój związek ze
Stanami Zjednoczonymi, ale postanawia, że cała Unia zostaje rozwiązana. To
było skrajne stanowisko nie podchwycone przez inne stany Południa.
Konstytucja nie przewidywała rozwiązania Unii, nakłada liczne ograniczenia w
samodzielności stanów w art.IV. Argumenty historyczne i prawne przemawiają
za takim stanowiskiem.
Natomiast de facto mielismy do czynienia z dwoma państwami, aczkolwiek
Południa nie uznał prawie nikt, a w sprawie kapitulacji Lincoln nigdy nie
rozmawiał z prezydentem Południa. Kapitulowały poszczególne armie, a nie
Południe jako suwerenny kraj. Prawdą jest natomiast, że rząd Lincolna
przyznał secesjonistom prawa strony walczącej, a pojmanych żołnierzy
traktowano jako jeńców wojennych, a nie buntowników.
Takie stanowisko zajęły także mocarstwa europejskie uznając de facto
Południe na bazie jednego z artykułów konwencji morskiej z r. 1853 dot.
blokady morskiej, który mówi że nie można ogłosić blokady w stosunku do
własnego terytorium.
Lincoln blokadę ogłosił tym samym -choć ani on, ani Kongres nie uznali
suwerenności Południa- w świetla prawa międzynarodowego walkę prowadziły dwa
państwa.
Faktem jest, że termin "wojna domowa" nie jest precyzyjny. Walczyły ze soba
dwa odrębne terytoria zorganizowane jak państwa. Dobrym terminem byłoby
okreslenie "wojna miedzy stanami", ale jest on trochę przydługi.

unie litewskie a dzien dzisiejszy

UE nie planuje objac obowiazkiem wizowym Litwy, jak rozumiem, daje tym samym do zrozumienia,
ze kraj ten moglby byc nastepnym w kolejce do raju, po Polsce. Ze swej strony puscilem kiedys
balonik probny na baltyckiej grupie dyskusyjnej. Sugerowalem, ze jakas nowa forma unii z Polska
przy pelnym poszanowaniu praw etnicznych Litwinow, moglaby przyspieszyc akces tego kraju do EU.
Zostalem zaszczekany przez szaulisow.

Przedwojenna Litwa Smetony to kraj gleboko i szczerze nienawidzacy Polski. "Bunt" Generala
Zeligowskiego i w konsekwencji odlaczenie Litwy srodkowej z Wilnem bolaly Litwinow bardzo.
Skorzystali z okazji do odwetu nie tylko formalni szaulisi(formacja policyjna) ale tez bylo wiele
 wypadkow chlopskich samosadow na Polakach, np wiem o mordowaniu schwytanych oficerow
przebijajacych sie na Lotwe a takze o przypadkach zakopywania zywcem(sic!) lokalnych obywateli
ziemskich narodowosci polskiej.

A przeciez stanowila Polska conduit dla Litwinow ku wolnosci. Sam spotkalem w Edynburgu
w Sylwestra 1977 dziwnego wlasciciela domu goscinnego gdzie sie zatrzymalem z grupa przyjaciol.
Facet rozmawial po angielsku, az w pewnym momencie, odpowiednio nachlany, przeszedl na biegly
jezyk polski.  Malo tego, zaczal agresywnie oskarzac mnie, Angielke, Czeszke i Boliwijczyka,
zesmy Zydzi! Ledwo sie wybronilem, nie rozumialem tej agresji pijaka. Ale dzis rozumiem.
Ten dziwny facet to byl nie kto inny niz Antas Geckas, zbrodniarz wojenny, niedawno uciekly
w sama pore do trumny przed organami deportacyjnymi w Wlk.Brytanii. Jesli ktos z Panstwa
widzial slynny film pt Krzyz Zelazny z amerykanskim znanym aktorem Charles'em Coburn'em
to Geckas tam wystepuje, we wlasnej osobie, na historycznych fotografiach jako kat  w niemieckim
mundurze, wieszajacy sowieckiego partyzanta. Ten sam Geckas nie dal sie jednak powiesic, o nie!
Wstapil jako jeniec do Armii Polskiej na Zachodzie i zatarl  po sobie slady.

Tak jest, zawiklana jest historia polsko-litewska a brak zainteresowania wsrod Polakow tym kuku
co nam zrobili Litwini w czasie II W.sw. do dzis mnie zadziwia.

fatso

IBAN, gdzie online ?

Ze strony KIR

"...  zaproponowane przez Komisje; i przyje;te przez Parlament
Europejski 19 grudnia 2001 roku Rozporza;dzenie (WE) Nr 2560/2001 w/s p?
atnos'ci transgranicznych w euronakazuja;ce m.in. pobieranie za p?
atnos'ci transgraniczne denominowane w euro op?at takich samych, jak za
analogiczna; us?uge; wykonywana; w ramach kraju cz?onkowskiego
be;da;cego siedziba; danej instytucji. Rozporza;dzenie wywar?o i wcia;z.
wywiera ogromny wp?yw na rozliczenia detaliczne pomie;dzy krajami Unii
Europejskiej. Od 1 lipca 2002 r. Rozporza;dzenie obje;?o transgraniczne
elektroniczne transakcje p?atnicze (cross- border electronic payment
transactions), rozumiane jako transfer funduszy wykonany za pomoca;
elektronicznego instrumentu p?atniczego (np. karty p?atniczej) oraz wyp?
aty z bankomatu, a od 1 lipca 2003 takz.e przelewy transgraniczne
denominowane w euro. Do kon'ca 2005 roku w zakres Rozporza;dzenia be;da;
wchodzi?y p?atnos'ci do wysokos'ci 12 500 euro, a od 2006 r. kwota ta
zostanie podniesiona do 50 000. Rozporza;dzenie zawiera takz.e szereg
dodatkowych zapisów chronia;cych prawa konsumentów realizuja;cych
przelewy. Przede wszystkim Rozporza;dzenie wprowadza zakaz pobierania
op?at instytucji pos'rednicza;cych z kwoty - beneficjent powinien
otrzymac' pe?na; kwote; p?atnos'ci. Na bankach cia;z.y równiez.
obowia;zek przedstawiania klientom jasnych informacji, na pis'mie lub w
formie elektronicznej, nt. op?at za przelewy krajowe i zagraniczne oraz
na temat stosowanych kursów wymiany walut z i na euro, jez.eli do
wymiany takiej dochodzi. Rozporza;dzenie stanowi takz.e prawne
usankcjonowanie standaryzacji, opartej o wypracowane przez banki i
szeroko stosowane standardy: numeracji rachunków klientów IBAN
(wprowadzony w Polsce jako NRB) oraz stosowanego w sieci SWIFT
identyfikatora banku BIC. Rozporza;dzenie zobowia;zuje takz.e kraje cz?
onkowskie do zniesienia obowia;zków sprawozdawczych w stosunku do
transakcji nia; obje;tych. Rozporza;dzenie obowia;zuje bezpos'rednio
wszystkie Kraje Cz?onkowskie"

forward z pl.banki

----- Wiadomość oryginalna -----

Grupy dyskusyjne: pl.biznes.banki
Wysłano: 26 marca 2002 11:36
Temat: Dlaczego stopy procentowe powinny byc obnizone... ;)

Długi posłów [ za www.onet.pl ]

"Rzeczpospolita": Niemal 40 milionów złotych posłowie są winni bankom i
osobom fizycznym. Statystyczny poseł ma więc 85 tysięcy złotych różnych
zobowiązań. Dla porównania statystyczny dorosły Polak 1300 złotych.

Dziennikarze Rzeczpospolitej przejrzeli oświadczenia majątkowe wszystkich
parlamentarzystów. Przytaczane przez gazetę dane i obliczenia oparte są na
informacjach, które posłowie podali jesienią.

Według dziennika, największe zobowiązania, na ponad 20 mln zł, mają
posłowie
SLD. Rzeczpospolita zaznacza jednak, iż trzeba pamiętać, iż klub SLD to
blisko 200 posłów.

Zgodnie z przewidywaniami, wielu zapożyczonych należy do klubu
Samoobrona -
pożyczyli w sumie prawie 10 mln zł. Tylko czternastu spośród
pięćdziesięciu

Statystyczny
poseł Samoobrony ma więc do zapłacenia 200 tys. zł. Stosunkowo niedużymi
kwotami obracają politycy Unii Pracy, Prawa i Sprawiedliwości czy Ligi
Polskich Rodzin. Można powiedzieć, że LPR jest ugrupowaniem bez
zobowiązań -
168 tys. zł to tyle, ile wynoszą kredyty pojedynczych posłów z innych
partii.

Nie można do nikogo mieć pretensji, że jest zadłużony - pisze w komentarzu
Rzeczpospolitej Krzysztof Gottesman. Jednak faktem jest, że polscy
parlamentarzyści są przeciętnie kilkadziesiąt razy bardziej zadłużeni niż
ogół Polaków. Czy nie ma w tym niebezpieczeństwa? - pyta autor komentarza
i
dodaje, że z funkcją parlamentarzysty wiążą się szczególne oczekiwania i
obowiązki. Posłowie mają stanowić prawo i regulacje, których jedynym
wyznacznikiem powinien być interes państwa. Dlatego otrzymują przywileje.
Dlatego też dostają wcale niemałe pieniądze, by wolni od nacisków i trosk
materialnych działać dla dobra ogółu - uważa publicysta Rzeczpospolitej.


forward z pl.banki

Dlatego trzeba ciąć stopy, podwyższać uposażenia i broń
boże nie likwidować senatu, bo to przecież dodatkowe
100 etatów...

----- Wiadomość oryginalna -----

Grupy dyskusyjne: pl.biznes.banki
Wysłano: 26 marca 2002 11:36
Temat: Dlaczego stopy procentowe powinny byc obnizone... ;)

| Długi posłów [ za www.onet.pl ]

| "Rzeczpospolita": Niemal 40 milionów złotych posłowie są winni bankom i
| osobom fizycznym. Statystyczny poseł ma więc 85 tysięcy złotych różnych
| zobowiązań. Dla porównania statystyczny dorosły Polak 1300 złotych.

| Dziennikarze Rzeczpospolitej przejrzeli oświadczenia majątkowe wszystkich
| parlamentarzystów. Przytaczane przez gazetę dane i obliczenia oparte są na
| informacjach, które posłowie podali jesienią.

| Według dziennika, największe zobowiązania, na ponad 20 mln zł, mają
posłowie
| SLD. Rzeczpospolita zaznacza jednak, iż trzeba pamiętać, iż klub SLD to
| blisko 200 posłów.

| Zgodnie z przewidywaniami, wielu zapożyczonych należy do klubu
Samoobrona -
| pożyczyli w sumie prawie 10 mln zł. Tylko czternastu spośród
pięćdziesięciu

Statystyczny
| poseł Samoobrony ma więc do zapłacenia 200 tys. zł. Stosunkowo niedużymi
| kwotami obracają politycy Unii Pracy, Prawa i Sprawiedliwości czy Ligi
| Polskich Rodzin. Można powiedzieć, że LPR jest ugrupowaniem bez
zobowiązań -
| 168 tys. zł to tyle, ile wynoszą kredyty pojedynczych posłów z innych
| partii.

| Nie można do nikogo mieć pretensji, że jest zadłużony - pisze w komentarzu
| Rzeczpospolitej Krzysztof Gottesman. Jednak faktem jest, że polscy
| parlamentarzyści są przeciętnie kilkadziesiąt razy bardziej zadłużeni niż
| ogół Polaków. Czy nie ma w tym niebezpieczeństwa? - pyta autor komentarza
i
| dodaje, że z funkcją parlamentarzysty wiążą się szczególne oczekiwania i
| obowiązki. Posłowie mają stanowić prawo i regulacje, których jedynym
| wyznacznikiem powinien być interes państwa. Dlatego otrzymują przywileje.
| Dlatego też dostają wcale niemałe pieniądze, by wolni od nacisków i trosk
| materialnych działać dla dobra ogółu - uważa publicysta Rzeczpospolitej.


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl

forward z pl.banki

Teraz rozumiem skąd pod koniec każdego miesiąca w parlamencie powstawał
bawoli ryk o obniżenie stóp procentowych.To nie chodziło o dobro Polaków
lecz o kabze 550 nienażartych wilków parlamentarnych.Te dane powinny być
bardziej rozpowszechnione ,nie tylko w "rzepie".

----- Wiadomość oryginalna -----

Grupy dyskusyjne: pl.biznes.banki
Wysłano: 26 marca 2002 11:36
Temat: Dlaczego stopy procentowe powinny byc obnizone... ;)

| Długi posłów [ za www.onet.pl ]

| "Rzeczpospolita": Niemal 40 milionów złotych posłowie są winni bankom i
| osobom fizycznym. Statystyczny poseł ma więc 85 tysięcy złotych różnych
| zobowiązań. Dla porównania statystyczny dorosły Polak 1300 złotych.

| Dziennikarze Rzeczpospolitej przejrzeli oświadczenia majątkowe
wszystkich
| parlamentarzystów. Przytaczane przez gazetę dane i obliczenia oparte są
na
| informacjach, które posłowie podali jesienią.

| Według dziennika, największe zobowiązania, na ponad 20 mln zł, mają
posłowie
| SLD. Rzeczpospolita zaznacza jednak, iż trzeba pamiętać, iż klub SLD to
| blisko 200 posłów.

| Zgodnie z przewidywaniami, wielu zapożyczonych należy do klubu
Samoobrona -
| pożyczyli w sumie prawie 10 mln zł. Tylko czternastu spośród
pięćdziesięciu

Statystyczny
| poseł Samoobrony ma więc do zapłacenia 200 tys. zł. Stosunkowo niedużymi
| kwotami obracają politycy Unii Pracy, Prawa i Sprawiedliwości czy Ligi
| Polskich Rodzin. Można powiedzieć, że LPR jest ugrupowaniem bez
zobowiązań -
| 168 tys. zł to tyle, ile wynoszą kredyty pojedynczych posłów z innych
| partii.

| Nie można do nikogo mieć pretensji, że jest zadłużony - pisze w
komentarzu
| Rzeczpospolitej Krzysztof Gottesman. Jednak faktem jest, że polscy
| parlamentarzyści są przeciętnie kilkadziesiąt razy bardziej zadłużeni
niż
| ogół Polaków. Czy nie ma w tym niebezpieczeństwa? - pyta autor
komentarza
i
| dodaje, że z funkcją parlamentarzysty wiążą się szczególne oczekiwania i
| obowiązki. Posłowie mają stanowić prawo i regulacje, których jedynym
| wyznacznikiem powinien być interes państwa. Dlatego otrzymują
przywileje.
| Dlatego też dostają wcale niemałe pieniądze, by wolni od nacisków i
trosk
| materialnych działać dla dobra ogółu - uważa publicysta Rzeczpospolitej.


Po co antywirus dla linuxa ???


Przepraszam Panie Zbigniewie za źle wysłaną informację :(

Miało być tu na forum.

http://7thguard.net/news.php?id=3128


Uzasadnienie dla oprogramowania antywirusowegoi antyspamowego  na
serwerze pocztowym np. postawionym na Linuksie ma uzasadnienie prawne:

Na podstawie definicji  Mail Abuse Prevention System, za niechcianą
korespondencję elektroniczną
uznaje się wiadomość, która w swojej treści i kontekście jest niezależna
od odbiorcy, ponieważ potencjalnie może być skierowana do wielu innych
osób i której odbiorca nie wyraził zgody na jej otrzymanie (zgoda taka
musi być wyraźna, możliwa do weryfikacji, zamierzona i zawsze odwoływalna).

Ochrona przed otrzymywaniem niezamówionych informacji znajduje oparcie już w artykułach
47 i 76 Konstytucji RP. Pierwszy z nich stanowi między innymi, że każdy ma prawo do
ochrony życia prywatnego i rodzinnego. Natomiast artykuł 76 nakłada na władze publiczne
obowiązek ochrony konsumentów, użytkowników i najemców przed nieuczciwymi praktykami
rynkowymi oraz działaniami zagrażającymi ich zdrowiu, prywatności.

Dla konsumenta podstawowe znaczenie w zakresie ochrony przed niechcianą
korespondencją elektroniczną mają zapisy ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu
usług drogą elektroniczną wprowadzająca do polskiego porządku prawnego wytyczne
Dyrektywy Unii Europejskiej nr 2000/31 z 8 czerwca 2000 r. o handlu elektronicznym. Zapisy
tej ustawy zwiększają ochronę osób korzystających z usług świadczonych drogą
elektroniczną i częściowo regulują zachowania w sieci.
Zgodnie z wspominaną ustawą, zakazane (jako czyn nieuczciwej konkurencji) jest wysyłanie
zawirusowanej niezamówionej informacji , skierowanej do oznaczonego odbiorcy, za pomocą środków komunikacji elektronicznej (w szczególności poczty elektronicznej). Przesyłka taka wymaga zgody usługobiorcy, przy czym nie może być ona domniemana ani dorozumiana z oświadczenia woli o innej treści. W związku z tym, do skrzynek poczty elektronicznej mogą być wysłane tylko e-maile zamówione przez konsumenta - na przykład prenumerata czasopism, aktualne oferty ze sklepów internetowych.

Konsument może domagać się skutecznej ochrony  także na mocy przepisów innych ustaw:
- ustawa z dnia 15 grudnia 2000 r. o ochronie konkurencji i konsumentów - naruszenie
zbiorowych interesów konsumentów poprzez bezprawne działanie,
- ustawa z dnia 16 kwietnia1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji - działanie
sprzeczne z prawem lub dobrymi obyczajami,
- ustawa z dnia 2 marca 2000 r. o ochronie niektórych praw konsumentów oraz
odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny - posłużenie się
pocztą elektroniczną w celu złożenia propozycji zawarcia umowy bez uzyskania
uprzedniej zgody konsumenta,
- ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych - naruszenie definicji
zgody na otrzymywanie tego typu informacji,
- - ustawa z dnia 19 listopada 1999 r. Prawo działalności gospodarczej,
- - ustawa z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks Cywilny - naruszenie dóbr osobistych.


Pozdrawiam
Zbigniew Daleczko

Serwis ASO Jozwiak Poznan - porazka (po raz kolejny)

Miałem do zeszłego tygodnia zaufany serwis. Dwóch miłych Panów znających się
na sztuce mechanicznej w pełni zaufanych.
W zeszłym tygodniu oddałem i mój samochodzik do wyhamrowania sprężyn z tyłu.
Panowie skasowali 60 zł robocinzna + 80 hamrowanie. Na wszelki wypadek
poprosiłem o dokładność bo wybieram się do Włoch na wakacje. Panowie
kasiorkę wzięli a ja przypadkowo w sobotę wjechałem na kanał w celu
zobaczenia jak wymienić halogeny z przodu. Patrze a śruby tylnych
amortyzatorów od dołu zie zakręcone. No taki zapier..l mieli, że nawet
taczki nie było czasu załadować. Nie założyli nakrętki luzem na śruby i
finito. A coby się stało gdyby tak załadowć samochód, dzieko, żonę i na
autostradzie w Austrii jechać jak Pan bóg przykazał 130 km/h???

Pozostawiam do roważenia.
Nie ufać nikomu. Każdego kontrolować.

Pozdr
Szczęsliwy i dokręcony użytkownik wspaniałej Ferlicji 1.3 LPG Kombi.
Rem




Chcialbym serdecznie ostrzec wszystkich korzystajacych z uslug serwisu
Skody na Unii Lubelskiej w Poznaniu.
Po poprzednim przegladzie zanotowalem niepokojace stukanie dobiegajace
z okolic prawego przedniego kola. Po zdjeciu kolpaka wypadla spora
nakretka, o nietypowym ksztalcie, sadzac z rozmiarow najwidoczniej
dosc istotna. Nie za bardzo chciala jednka gdziekolwiek pasowac.
Okazala sie byc elementem piasty kola. Na drugi dzien zameldowalem sie
wsciekly w serwisie a tam poinformowano mnie beztrosko, ze to nowy typ
nakretki i cos z nia nie tak, ale juz zrobili (wkrecili gdzie trzeba).
W ubiegla srode zostawilem auto na przeglad po 150 000. Faktura miala
dwie strony, z czego wiekszosc stanowily elemnty zawieszenia. Po ok.
200km cos zaczelo niemilosiernie stukac i trzeszczec w podwoziu.
Poniewaz bylem juz na terenie Niemiec nie chcialem narazac sie na
koszty w Niemieckim ASO, autem jezdzilem tam malo i w niedziele,
wlekac sie niemilosiernie, bo to w koncu strach, jak cos rabie pod
spodem, wrocilem do Poznania. Dzis rano podjechalem do serwisu, pan
mechanik wsiadl ze mna do auta i jednoznacznie stwierdzil, ze to
bedzie stabilizator (wymieniony z okazji przegladu). Zabral samochod
"na warsztat" po 10 minutach wyszedl i stwierdzil, ze elementy byly
niedokrecone, ale on juz zrobil i jest OK. Zdrowo wkurzony
powiedzialem panu w serwisie, ze jak oddaje auto do przegladu, to
byloby milo, gdyby po nim nie bylo gorzej niz przed. Pan powiedzial,
ze mam racje, ale nawet krotkiego "przepraszam" nie uslyszalem. Do
Jozwiaka wiecej auta nie oddam, bo sie boje, ze nastepnym razem znowu
czegos zapomna dokrecic i sie przez partaczy rozwale.
Tyle ostrzezenia.
A tak przy okazji - ma ktos doswiadczenia z ASO Sunny, albo moze
polecic jeszcze cos w Poznaniu lub okolicach?

Marek


Serwis ASO Jozwiak Poznan - porazka (po raz kolejny)

Chcialbym serdecznie ostrzec wszystkich korzystajacych z uslug serwisu
Skody na Unii Lubelskiej w Poznaniu.
Po poprzednim przegladzie zanotowalem niepokojace stukanie dobiegajace
z okolic prawego przedniego kola. Po zdjeciu kolpaka wypadla spora
nakretka, o nietypowym ksztalcie, sadzac z rozmiarow najwidoczniej
dosc istotna. Nie za bardzo chciala jednka gdziekolwiek pasowac.
Okazala sie byc elementem piasty kola. Na drugi dzien zameldowalem sie
wsciekly w serwisie a tam poinformowano mnie beztrosko, ze to nowy typ
nakretki i cos z nia nie tak, ale juz zrobili (wkrecili gdzie trzeba).
W ubiegla srode zostawilem auto na przeglad po 150 000. Faktura miala
dwie strony, z czego wiekszosc stanowily elemnty zawieszenia. Po ok.
200km cos zaczelo niemilosiernie stukac i trzeszczec w podwoziu.
Poniewaz bylem juz na terenie Niemiec nie chcialem narazac sie na
koszty w Niemieckim ASO, autem jezdzilem tam malo i w niedziele,
wlekac sie niemilosiernie, bo to w koncu strach, jak cos rabie pod
spodem, wrocilem do Poznania. Dzis rano podjechalem do serwisu, pan
mechanik wsiadl ze mna do auta i jednoznacznie stwierdzil, ze to
bedzie stabilizator (wymieniony z okazji przegladu). Zabral samochod
"na warsztat" po 10 minutach wyszedl i stwierdzil, ze elementy byly
niedokrecone, ale on juz zrobil i jest OK. Zdrowo wkurzony
powiedzialem panu w serwisie, ze jak oddaje auto do przegladu, to
byloby milo, gdyby po nim nie bylo gorzej niz przed. Pan powiedzial,
ze mam racje, ale nawet krotkiego "przepraszam" nie uslyszalem. Do
Jozwiaka wiecej auta nie oddam, bo sie boje, ze nastepnym razem znowu
czegos zapomna dokrecic i sie przez partaczy rozwale.
Tyle ostrzezenia.
A tak przy okazji - ma ktos doswiadczenia z ASO Sunny, albo moze
polecic jeszcze cos w Poznaniu lub okolicach?

Marek


Człowieku nie pchaj się do SUNNY!!

Tak tam tną w ciula że aż mi się płakać chce.

1. Po przeglądzie (15k)  zaczęło coś stukać, okazało się że to gumki jakieś
pod amortyzatorami, wymienili w ramach gwarancji.
2. Po wizycie z gumkami coś trzeszczy w środku. Nie wiedzą co. Ja też nie.
Dowiem się jak się rozpieprzy
3. Założyli mi z tyłu w bagażniku gniazdo zapalniczki (180 PLN). Działało 2
dni. Z wakacji wielkie gówno (inwestycja w lodówkę samochodową, 450 PLN).
4. Tak mi dziady umyły samochód, że mam krechy na lakierze. Samochód czarny
a wytłumaczenie "już było"
5. Poprosiłem ich  o założenie gałki na dźwignię zmiany biegów. gała
śliczna, z norauto. Skórka na bokach, polerowany na chrom plastik na górze.
Oczywiście jakiś głupi kutas ją porysował przy montażu i wygląda to teraz
jak kupa gówna

Wybaczcie, ale KURWA, NIE MAM SIŁY NA TYCH DZIADÓW ZASRANYCH!!

jak mi jutro nie naprawią gniazda zapalniczki, to będę rzucał nazwiskami
ciulów, z którymi sprawę załatwiałem. Zatem oczekujcie ciekawych postów!!

Bad

Nie ma! :)))))))))))))))))))


| I tak konstytuta zostanie obalona. Czegos tak smierdzacego nie wysralo


wyniki sondy na onecie:
pytanie: czy podzielasz oburzenie polskich biskupow?
38% TAK
62% NIE
(oddanych glosow grubo ponad 20 tysiecy)

| zadne ciało legislatorskie... A kto nie czytal, niech sie nie wypowiada!
| Czytales?
Tak - gorsze niz dziela Majakowskiego.


Majakowskiego tez czytales? :o)
Czytales cale ~250 stron konstytucji?
Bo brzuchacze z Wojtyla na czele nie czytali raczej nawet preambuly a
wypowiadaja sie i pluja resztkami niestrawionej hostyji: "jestesmy oburzeni" he
he he.

* * *

Preambula

Nasz ustroj polityczny  jest zwany demokracja poniewaz wladza spoczywa w rekach
nie mniejszosci, ale najliczniejszych.
Tukidydes II, 37

Swiadomi tego, ze Europa jest kontynentem, ktory zrodzil cywilizacje; ze jej
mieszkancy, naplywajacy w kolejnych falach od pierwszych wiekow ludzkosci,
stopniowo rozwineli wartosci stanowiace podstawe humanizmu: rownosc ludzi,
wolnosc i poszanowanie dla rozumu,

czerpiac inspiracje z kulturowego, religijnego i humanistycznego dziedzictwa
Europy, ktorego wartosci, zawsze obecne w jej spusciznie, zakorzenily w zyciu
spolecznym uznanie centralnej roli czlowieka oraz jego nienaruszalnych i
niezbywalnych praw, a takze poszanowanie prawa,

wierzac, ze Europa odtad zjednoczona zamierza nadal podazac droga cywilizacji,
postepu i dobrobytu, dla dobra wszystkich jej mieszkancow, w tym najslabszych i
najbardziej poszkodowanych; ze zamierza pozostac kontynentem otwartym na
kulture, wiedze i postep spoleczny; oraz ze zamierza poglebiac demokratyczny
charakter i przejrzystosc swojego zycia publicznego, a takze dazyc do pokoju,
sprawiedliwosci i solidarnosci na swiecie,

przekonani, ze narody Europy, pozostajac dumne ze swojej tozsamosci narodowej i
historii, zdecydowane sa pokonac dawne podzialy oraz, zjednoczone jeszcze
silniej, ksztaltowac wspolna przyszlosc,

przekonani, ze "zjednoczona w swej roznorodnosci" Europa daje im najlepsza
mozliwosc dalszego prowadzenia, w poszanowaniu praw kazdej jednostki i ze

przedsiewziecia, ktore uczyni ja szczegolnym obszarem ludzkiej nadziei,

wdzieczni czlonkom Konwentu Europejskiego za przygotowanie niniejszej
Konstytucji w imieniu obywateli i panstw Europy,

[ktorzy, po wymianie swych pelnomocnictw uznanych za nalezyte i sporzadzone we
wlasciwej formie, uzgodnili, co nastepuje:]

* * *

Artykul I-51
Status Kosciolow i organizacji niewyznaniowych

Unia Europejska szanuje status, z ktorego korzystaja Panstwa Czlonkowskie,
Koscioly i stowarzyszenia lub wspolnoty wyznaniowe na podstawie przepisow prawa
krajowego i nie narusza go.

Unia Europejska w taki sam sposob szanuje status organizacji swiatopogladowych
i niewyznaniowych.

Uznajac tozsamosc i szczegolny wklad Kosciolow i organizacji Unia utrzymuje z
nimi otwarty, jawny i regularny dialog.

* * *

A brzuchacze na to:

"(...)
Przyjmujemy ten fakt z oburzeniem, jako zafalszowanie prawdy historycznej i
swiadome marginalizowanie chrzescijanstwa, ktore przez wieki bylo, i jest
nadal, religia zdecydowanej czesci Europejczykow.
Ideologiczny laicyzm, jaki dal znac o sobie w stanowisku niektorych rzadow
europejskich, budzi nasz zdecydowany sprzeciw i niepokoj o przyszle losy
Europy. Nie mozna bowiem budowac wspolnego europejskiego domu na falszowaniu
dziejow Starego Kontynentu i narzucaniu laickiej wizji calej Europie.
(...)"
Abp Jozef Michalik, przewodniczacy Konferencji Episkopatu Polski
Abp Stanislaw Gadecki, zastepca przewodniczacego Konferencji Episkopatu Polski
Bp Piotr Libera, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski

* * *

Milo poczytac ten kwik czarej stonki wykastrowanej z "wartosci" (z Korzenia
Wiazkowego Trojcy).

Zalgani brzuchacze nie wiedza widac, ze ich religia ma semicki korzen, a Europa
byla poganska i takie tez ma korzenie - poganskie.
f.

polacy beda importowac bezrobocie

Polacy beda mieli zakaz pracy w panstwach UE, A OBYWATELE KRAJOW
"PIETNASTKI"BEDA MOGLI PRACOWAC W pOLSCE WRAZ Z PIERWSZYM DNIEM
CZLONKO0WSTWA.

Unia Europejska przez wiele lat byla ukazywana Polakom jako ogromny rynek
pracy, ktory mial doprowadzic do likwidacji wielkiego bezrobocia w
Polsce.Obraz taki lansowali szczegolnie rodzimi propagatorzy akcesji. Jednak
im blizej bylo do zakonczenia negocjacji sprawa miejsc pracy dla obywateli
krajow kandydujacych stawala sie coraz bardziej skomplikowanaponiewaz
czlonkowie Uni, borykajacy sie z wlasnym bezrobociem bali sie tego dalszego
wzrostu. Ostatecznie przywodcy pietnastki przyznali poszczegolnym panstwom
czlonkowski "Pietnastki"prawo do wprowadzenia siedmioletniego okresu zakazu
pracy po ewentualnym rozszerzeniu dla Polakow i pozostalych nowo przyjetych
czlonkow.

Prztyczek w kandydacki nos
Blyskawiczne oswiadczenie Niemiec i Austrii ze zamierzaja one skorzystac z
powyzszego prawa skwapliwie, tak by chronic miejsca pracy dla wlasnych
obywatelii przez pkres 7 lat, oraz ostatnie informacje z Hiszpanii i
Irlandii ze kraje te rowniez sie zastanawiaja nad takim rozwiazaniem, jasno
pokazaly ze bajania o wielkim rynku pracy byly zwykla fikcja. Na marginesie
nalezy przyznac ze w ten sposob unijni bonzowie splatali niezlego psikusa
zwolennikom UE w Polsce, wytracajac im z rak ten argument, czesto podnoszony
w trakcie sejmowych i telewizyjnych debat.

Obcokrajowiec przed Polakiem
Dziwna w tym kontekscie jest reakcja strony polskiej, ktora - po pierwsze -
przystala bez wiekszego szemrania na dyktat strony unijnej, po drugie  -
doprowadzila glosami rzadzacej koalicji do zmian w ustawie o zatrudnieniu i
przeciwdzialaniu bezrobociu. Zmiany te sa bardzo istotne, poniewaz
poprawiaja pozycje obywateli UE na naszym rynku pracy.
Przykladem jest artykul 1 ustawy o zatrudnieniu i przeciwdzialaniu
bezrobociu, ktory po zmaianach przeglosowanych przez poslow koalicjii
SLD -UP ,wspieranych przez prounijna platforme obywatelska zezwala na to, by
obywatele panstwa czlonkowskiego Uni Europejskiej mogli poszukiwac pracy i
byc zatrudnianymi bez potrzebnego zezwolenia wydawanego przez odpowiedni
organ, ktorym jest wojewoda. Do tej pory cudzoziemcy mogli sie ubiegac o
prace, gdy mieli na to zgode, ewentualnie posiadali zezwolenie na osiedlanie
albo otrzymali status uchodzcy. Na skutek nowelizacji ustawy po ewentualnej
akcesji dojdzie do bulwersujacej sytuacji gdy Polacy beda mieli zakaz pracy
w panstwach UE a obywatele krajow pietnastki beda mogli pracoewac w Polsce
wraz z pierwszym dniem czlonkowstwa.Rowniez minister wlasciwy do spraw pracy
w ramach dostosowan do unijnych przepisow zyska nowe obowiazki. Otoz bedzie
on odpowiadac za realizacje zadan wynikajacych z prawa swobodnego przeplywu
pracownikow miedzy panstwami czlonkowskimi, ktore nie bedzie dotyczyc
Polakow poniewaz wobec nich bedzie mozna stosowac ograniczenia.

Preferencyjne zasilki.
Obywatele panstw UE beda takze uprawnieni do pobierania zasilkow dla
bezrobotnych na mocy artykulu 23 ustep 6 do okresu wymaganego do nabycia
prawa do zasilku zalicza sie czas zatrudnienia i innej pracy zarobkowej na
terytorium panstw czlonkowskich UE. Oznacza to, ze czas pracy obywatela
Niemiec w jego kraju bedzie zaliczony do okresu pracy gdy bedzie sie on
ubiegac o zasilek w Polsce. Co wiecej osoba taka zachowa swoje prawo do
zasilku rowniez w sytuacji, gdy udaje sie ona w poszukiwaniu pracy do innego
kraju czlonkowskiego Unii Europejskiej.
Artykul 50 potwierdza, ze obywatele UE beda mogli pracowac bez zezwolenia,
dodatkowo rozszerza ten katalog o cudzoziemcow bedacych czlonkami rodziny
cudzoziemca posiadajacego obywatelstwo panstwa czlonkowskiego UE,
przebywajacego na terytorium Polski na podstawie przepisow dotyczacych prawa
pobytu studentow.
W artykule 2 ustawy zmieniajacej ustawe o zatrudnieniu i przeciwdzialaniu
bezrobociu jest powiedziane wprost, ze nowelizacja ta dostosowuje prawo
polskie do porzadku prawnego UE, co wiecej zmiany te maja wejsc w zycie z
chwila uzyskania czlonkowstwa w Unii przez Polske o czym stanowi artykul 3.

Reasumujac: zamiast  miejsc pracy dla Polakow Unia przygotowala zakazy
zatrudniania, a w tym czasie rzad wespol z czescia parlamentu pragnac za
wszelka cene zadowolic Bruksele, zezwala by obywatele Unii mogli ubiegac sie
o prace w naszym kraju bez zadnych przeszkod co zaowocuje bo musi dalszym
wzrostem bezrobocia.
Malta w przeciwienstwie do rodzimych "negocjatorow" potrafila zapewnic sobie
prawo do wprowadzenia kilkuletniego zakazu pracy dla obywateli UE.
Przepraszam za dlugosc ale uznalem ze wszystko tu jest wazne.
Przedruk z gazety Nasza Polska
autora Tomasza Rogowskiego.

ci z gwizdkami mieli racje?

Oby to bylo jak najszybciej bo on i jego Belka juz mnie wkurzaja ;-


Czy będzie Belka, czy mu Lepper będzie Kołodki pod nogi rzucał, czy się
nawet jakiś Krzaklewski przyWałęsa to i tak czy to coś zmieni? Każdy
kombinuje jak zrobić żeby jego dzieci mogły studiować na Sorbonie, żeby
córeczka zagrała w tv, żeby kupić sobie dom na Mazurach i w górach i czort
wie, gdzie jeszcze, żeby nazbierać bardzo dużo oszczędności, najlepiej w
złocie i papierach (i wszystko na brata, siostrę, żonę czy prywatną fundację
charytatywną, której prezesem można potem zostać, bynajmmniej nie
społecznym...).

Jedni chcą, żeby Polska wchodziła do Europy (widać, że matury z geografii to
nie zdawali bo jak nie patrzeć to centrum Europy jakoś w Polsce wypada,
gdzieś w okolicach Suchowoli...), inni proponują, żeby zamiast do Unii wejść
do Stanów Zjednoczonych a ostatecznie wychodzi na to, że ani tu ani tu nie
idziemy ino wchodzimy do Iraku. Kiedyś okupantem były Niemcy, którym teraz
zarzucają niektórzy że chcą wykupić naszą ziemię, teraz Polska przejmuje
zaszczyt okupowania części Iraku.

A my sie przejmujemy, że Unia chce nam opychać kupę produkowanego u siebie
szmelcu. Znam osobiście sporo osób, które nawet teraz, gdy jeszcze w Unii
nie jesteśmy robią calkiem dobre pieniązki na handlu z krajami piętnastki.
Bo umieją działać i są obrotni. Unia nas sama nie uzdrowi, ale jednocześnie
może pomóc. Może, ale nie pomoże jeśli się Polacy sami o to nie postarają.

Korupcja szaleje, nawet w tym kraju ustawę można kupić i stwierdzają to sami
przedstawiciele UE. W zasadzie wszystko i prawie wszystkich mozna kupić.

Kiedyś lubiłem porządek, zawsze wiedziałem co i jak, gdzie mam zastukać, do
kogo iść, gdzie coś dostanę a gdzie nie mam się na oczy pokazywać. Ale tak
było kiedyś. Teraz gdy wszyscy mają oficjalne i mniej oficjalne kontakty nic
już nie jest takie proste. Może naprawdę lepiej zabawić się w anarchię??
Przynajmniej zasady będą bardzo czyste, kto jest silniejszy ten zgarnia
wszystko, żadnego udawania i męczącej gry pozorów. Jak będzie nas stać to
wykupimy Niemców, jeśli nas nie będzie stać to oni wykupią nas o ile będą
chcieć.

W sumie to nawet nie wiem, czemu ma służyć ten mój przydługi wywód, ale
chyba chciałem powiedzieć przez niego to, że jak nie patrzeć, mamy teraz u
nas taki bałagan, że aż strach się bać i czy wejdziemy do Unii czy nie to
niewiele to zmieni, jeśli sami nie będziemy chcieli zmian. A to, jak
wykorzystamy naszą szansę w Unii zależy wyłącznie od naszej glowy do
robienia interesów.

Jeśli sami będziemy chcieli to Ci z gwzdkami nie będą mieli racji, ale jeśli
zachowamy się typowo po polsku... Strach pomyśłeć...

Pozdrawiam,
Marek B

przeciw testom na zwierzetach!


| czas na wyrażenie prostestu mamy do 12 stycznia, prezydent musi
| zostać zasypany mailami z prośbą o weto!

 Takie zasypywanie mailami to najczystsze oszołomstwo. Spam i
mailbombing.


Przylaczam sie do prosby Alispo. Oczywiscie najcenniejsze beda maile i

nie jest mocny w szczegolach, a ufa osobom, ktore forumuuja gotowce, to
taka pomoc tez bedzie bardzo cenna.

Empatia wyslala takie pismo:

Warszawa, dn. 29 grudnia 2003 r.

Pan Prezydent RP
Aleksander Kwaśniewski

Szanowny Panie Prezydencie

Zwracamy się do Pana o zgłoszenie prezydenckiego weta wobec Ustawy o
doświadczeniach na zwierzętach, którą Sejm uchwalił w dn. 18 grudnia br.
Niestety, stanowi ona bubel legislacyjny i co ważniejsze, może
spowodować znaczne pogorszenie losu zwierząt wykorzystywanych w
laboratoriach. Zapisy tejże ustawy znoszą bowiem dotychczasowe, zawarte
w obowiązującej od 1997 roku Ustawie o ochronie zwierząt, paradoksalnie,
będącej bliżej standardów unijnych. Ustawa z 1997 roku bowiem nie tylko
spełniała te standardy, ale była w dużym stopniu zgodna z nowelizacją
Dyrektywy 609/86, nad którą obecnie trwają prace. Na ironię zakrawa, że
intencją Rządu była właśnie próba dostosowania prawa w naszym kraju do
prawa Unii Europejskiej.

Zarzuty wobec nowej ustawy streścić można w następujący sposób:

1. Wraz z wprowadzeniem w życie Ustawy o doświadczeniach na zwierzętach,
jedyną instytucją odpowiedzialną za kontrolę przebiegu doświadczeń,
stanie się Inspekcja Weterynaryjna. Jest faktem powszechnie znanym, że
Inspekcja, która również dziś ma obowiązek takiej kontroli, ale się z
niego nie wywiązuje, nie jest w stanie podołać temu zadaniu. Jest
obarczona zbyt wieloma obowiązkami i całkowicie nieprzygotowana pod
względem merytorycznym i kadrowym. Wątpliwości wzbudza także sama
procedura kontroli, proponowana w nowej ustawie. Mamy tu do czynienia z
instytucjonalnym jej rozluźnieniem, co będzie wyrażać się w obowiązku
kontroli wyłącznie dokumentacji, a nie zgodności przebiegu doświadczenia
ze zgodą wydaną przez komisję etyczną. Nie jest także określone jak
często ma mieć miejsce taka kontrola, co może stać się polem do nadużyć.

2. Dotychczasowa Ustawa o ochronie zwierząt nakładała na Inspekcję
Weterynaryjną obowiązek współpracy z komisjami etycznymi, opiniującymi
zasadność doświadczeń i przebieg procedur. To właśnie komisje etyczne,
jako wyspecjalizowane instytucje, czuwały nad zgodnością
przeprowadzanych doświadczeń z udzielonymi zezwoleniami. Teraz odbiera
się im tę możliwość.

3. W ramach Ustawy o doświadczeniach na zwierzętach nie uwzględnia się
testów na zwierzętach kosmetyków, środków higieny i wielu innych
substancji! Tego typu testy mają nie być objęte definicją doświadczenia.
W tym przypadku również mamy do czynienia z regresem prawnym wobec
zapisow Ustawy o ochronie zwierzat. Nowe zapisy oznaczają, że komisje
etyczne nie będą musiały udzielać na nie zgody. Znów otwiera to pole do
nadużyć, bowiem testy takie są przecież w wielu przypadkach mocą
obowiązującego prawa wymagane. Jedyna różnica będzie więc polegać na
tym, że będą się one odbywać całkowicie poza kontrolą. Jest to wyjątkowo
szkodliwy i anachroniczny zapis, szczególnie w kontekście zamiaru
całkowitego zakazu testowania na zwierzętach kosmetyków, który ma zamiar
w ciągu kilku najbliższych lat wprowadzić Unia Europejska. Nowa ustawa
jest więc wadliwa już w momencie uchwalenia, słowem nie wspominając o
rzeczonym zakazie.

4. Nowa ustawa wprowadza kuriozalny zapis odnoszący się do problemu
uśmiercania zwierząt po zakończonym doświadczeniu. Stanowi ona bowiem,
że dokonanie ostatniej obserwacji w ramach wypełniania celów
doświadczenia, stanowi jego koniec! Zapis w tym kształcie powoduje, że
sposób uśmiercania zwierząt, a także wszystko, co dzieje się ze
zwierzęciem po dokonaniu tej końcowej obserwacji, wyjęte jest spod
kontroli komisji etycznych.

Nawet tak pobieżne spojrzenie na jakość rozwiązań, proponowanych w
Ustawie o doświadczeniach na zwierzętach, każe uznać je za złe i
szkodliwe. Nowe zapisy stanowią krok do tyłu, zarówno w aspekcie
prawnym, jak naukowym i etycznym. Ubocznym skutkiem wprowadzenia nowych
mechanizmów może być swoista demoralizacja części środowiska naukowego,
co ostatecznie skończyć się może cierpieniem wielu zwierząt. Odwołując
się do wiedzy i wrażliwości Pana Prezydenta, w imieniu stowarzyszenia
"Empatia", prosimy o zawetowanie Ustawy o doświadczeniach na
zwierzętach. Ich los leży teraz w Pańskich rękach.

Z poważaniem,
Dariusz Gzyra
Patrycja Kazała
Adam Złotnicki